Paweł Brożek: Trafiliśmy na dobrego przeciwnika
24.05.2014
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla Górnika. Już na samym początku gry ładną bramkę dla zabrzan zdobył Mateusz Zachara, którego nie dał rady powstrzymać Dariusz Dudka. - Nasz skład wyglądał dzisiaj tak, a nie inaczej. Do tego doszły urazy Michała Chrapka i Pawła Brożka. Ciężko ich zastąpić i wyraźnie zabrakło ich na boisku w końcówce spotkania. Wydawało się bowiem, że spokojnie wygramy. Górnik wykorzystał jednak wszystkie nasze błędy. Przegraliśmy na własne życzenie i mamy sporą nauczkę - podsumował mecz obrońca Wisły.
Pierwszego gola dla krakowian zdobył Paweł Brożek, który sprawiał sporo kłopotów gościom w pierwszej połowie. Raz trafił w słupek, a w innej dogodnej sytuacji jego strzał instynktownie zdołał obronić Pavels Steinbors. Później jednak najlepszy strzelec nabawił się kontuzji uda i musiał opuścić plac gry. Od tego momentu lepiej radzili sobie zabrzanie, którzy strzelili dwa gole i wygrali 3-2.
- Można powiedzieć, że przegraliśmy na własne życzenie. Przejęliśmy bowiem kontrolę nad meczem, Semir Stilic powinien trafić na 3:1 i byłoby po meczu. Trafiliśmy jednak na dobrego przeciwnika, który zachował siły w końcówce meczu i przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Nie pomogły nam na pewno urazy. Ja musiałem zejść wcześniej z boiska, Michał Chrapek również. Nie mieliśmy "żądła" - przyznał Brożek.
Pierwszego gola dla krakowian zdobył Paweł Brożek, który sprawiał sporo kłopotów gościom w pierwszej połowie. Raz trafił w słupek, a w innej dogodnej sytuacji jego strzał instynktownie zdołał obronić Pavels Steinbors. Później jednak najlepszy strzelec nabawił się kontuzji uda i musiał opuścić plac gry. Od tego momentu lepiej radzili sobie zabrzanie, którzy strzelili dwa gole i wygrali 3-2.
- Można powiedzieć, że przegraliśmy na własne życzenie. Przejęliśmy bowiem kontrolę nad meczem, Semir Stilic powinien trafić na 3:1 i byłoby po meczu. Trafiliśmy jednak na dobrego przeciwnika, który zachował siły w końcówce meczu i przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Nie pomogły nam na pewno urazy. Ja musiałem zejść wcześniej z boiska, Michał Chrapek również. Nie mieliśmy "żądła" - przyznał Brożek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów