Paweł Abramow wygrał duże pieniądze, dzięki... porażce Skry

05.05.2010
Gwiazda Jastrzębskiego Węgla postawiła na porażkę Skry Bełchatów z Dynamem Moskwa w Final Four. Paweł Abramow nie pomylił się! To jego rodacy okazali się górą, a on dzięki temu zarobił.
- Mogę tylko powiedzieć, że wygrałem sporo pieniędzy - przyznaje Abramow. - Jeszcze nie wiem, co z nimi zrobię. Chyba moja żona Margarita dostanie niebawem jakiś gustowny prezent. Muszę ją tylko spytać, co sobie wymarzyła - dodaje.

Abramow oglądał spotkanie Skry z Dynamem i był nawet zaskoczony postawą swoich rodaków. - Nie powiem, że Skra nie walczyła w meczu z Dynamem. To rosyjski zespół nie dał się rozegrać gospodarzom - ocenia. - To zaskakujące, bo wcześniej w lidze rosyjskiej Dynamo przegrało dziewięć setów z rzędu i dziesiąty już w Łodzi. Ale potem zdominowało mecz. Nie do końca natomiast wiem, co się stało ze Skrą - kontynuuje przyjmujący jastrzębian. - Siatkarze z Bełchatowa mieli problemy w odbiorze i w organizacji ataku - ocenia w "Super Expressie".
źródło: Super Express

Przeczytaj również