Panas: Napięcie jest ogromne

26.12.2008
- Można powiedzieć, że podczas meczu gram razem z chłopakami. Jednocześnie chłodno kalkuluję - mówi Radosław Panas, trener AZS-u Częstochowa.
Szkoleniowcowi z racji jego wieku - 38 lat - łatwo nawiązać kontakt z podopiecznymi. - Są dwie szkoły. Jedna taka właśnie, druga zupełnie inna, w myśl której młody wiek trenerowi nie pomaga, a wręcz przeszkadza, bo w jego pracy jest za dużo emocji. Ja staram się połączyć jedno i drugie. Podczas meczu jestem blisko chłopaków, cały czas im podpowiadam, można powiedzieć, że z nimi gram. Jednocześnie chłodno kalkuluję - wyjaśnia Panas.

Opiekun częstochowian uważa, że stres związany z pracą trenerską jest o niebo większy niż ten, z jakim muszą radzić sobie gracze. - Granie i trenerka to dwie różne bajki. Zawodnik może rozładować stres podczas meczu. Grając zapomina o wszystkim, interesuje go tylko to, co się dzieje na boisku. Trener musi ciągle analizować, obserwować swoich, potrzeć, co robi przeciwnik, przypominać założenia taktyczne, wydawać polecenia, po prostu dyktować warunki. Napięcie jest ogromne - zaznacza.
źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Przeczytaj również