Oto najlepsi trenerzy naszych klubów w rundzie jesiennej
07.01.2011
1. Robert Kasperczyk (Podbeskidzie Bielsko-Biała)
Jego obraz w oczach kibiców "Górali" zmienił się w kilka miesięcy o 180 stopni. Dość powiedzieć, że jeszcze pół roku temu stawiano go na szarym końcu stawki... Rundą jesienną udowodnił jednak, że stać go na wywalczenie największego sukcesu w historii "Górali", jakim byłby awans do ekstraklasy. W Bielsku-Białej ma - zwłaszcza jak na I ligę - świetne warunki do pracy, ale nie byłoby wicemistrzostwa jesieni, gdyby nie potrafił szczęściu dopomóc, na przykład przeprowadzając w lecie transfery, z których każdy okazał się strzałem w dziesiątkę. To naprawdę rzadko się zdarza.
2. Adam Nawałka (Górnik Zabrze)
Z zespołu, który jeszcze rok temu nie wykorzystywał chociażby połowy swoich możliwości, zrobił drużynę osiągającą wyniki ponad stan. Górnik znów potrafi ogrywać faworytów walką o każdy metr boiska. Ktoś powiedziałby: niewiele. Ale pamiętając o tym, jak wyglądała zabrzańska ekipa przed przyjściem Nawałki, jednak... bardzo wiele. I właśnie za tę mentalną przemianę zespołu należy mu się największy plus. Gdyby jeszcze dołożyć do tego lepsze wyniki na wyjazdach...
3. Rafał Górak (Ruch Radzionków)
Choć miał w tym gronie zdecydowanie najtrudniej, pokazał klasę. Młodzi (Miłosz Przybecki, Kamil Szymura) przy nim okrzepli, ci już z kolei ograni (Piotr Rocki, Dawid Jarka) wrócili do dobrej formy. "Cidry" z miejsca stały się jedną z ciekawszych drużyn całej ligi. Ciekawie było też z ich punktu widzenia w tabeli, w której usadowili się na bardzo dobrym 6. miejscu.
4. Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów)
Jego Ruch nie był już tak efektowny jak rundę wcześniej, ale też i okoliczności okazały się zdecydowanie inne. Fornalik stracił duet Andrzej Niedzielan - Artur Sobiech, a na równie głośne transfery do klubu nie miał co liczyć. Szukał więc różnych rozwiązań i - trzeba przyznać - z przyzwoitym skutkiem. Więcej wiedzą na ten temat w Lechu Poznań i Legii Warszawa.
5. Adam Nocoń (GKS Tychy)
Gdy przejmował II-ligowca po Mirosławie Smyle, stawiano przy tej roszadzie duży znak zapytania. Ten szybko zniknął... GKS jest na półmetku sezonu czwarty i ma realne szanse na promocję na zaplecze ekstraklasy. Choć i tak największe wrażenie robi statystyka domowych spotkań. Pięć wygranych i trzy remisy, a do tego bilans bramek... 17-0!
Jego obraz w oczach kibiców "Górali" zmienił się w kilka miesięcy o 180 stopni. Dość powiedzieć, że jeszcze pół roku temu stawiano go na szarym końcu stawki... Rundą jesienną udowodnił jednak, że stać go na wywalczenie największego sukcesu w historii "Górali", jakim byłby awans do ekstraklasy. W Bielsku-Białej ma - zwłaszcza jak na I ligę - świetne warunki do pracy, ale nie byłoby wicemistrzostwa jesieni, gdyby nie potrafił szczęściu dopomóc, na przykład przeprowadzając w lecie transfery, z których każdy okazał się strzałem w dziesiątkę. To naprawdę rzadko się zdarza.
2. Adam Nawałka (Górnik Zabrze)
Z zespołu, który jeszcze rok temu nie wykorzystywał chociażby połowy swoich możliwości, zrobił drużynę osiągającą wyniki ponad stan. Górnik znów potrafi ogrywać faworytów walką o każdy metr boiska. Ktoś powiedziałby: niewiele. Ale pamiętając o tym, jak wyglądała zabrzańska ekipa przed przyjściem Nawałki, jednak... bardzo wiele. I właśnie za tę mentalną przemianę zespołu należy mu się największy plus. Gdyby jeszcze dołożyć do tego lepsze wyniki na wyjazdach...
3. Rafał Górak (Ruch Radzionków)
Choć miał w tym gronie zdecydowanie najtrudniej, pokazał klasę. Młodzi (Miłosz Przybecki, Kamil Szymura) przy nim okrzepli, ci już z kolei ograni (Piotr Rocki, Dawid Jarka) wrócili do dobrej formy. "Cidry" z miejsca stały się jedną z ciekawszych drużyn całej ligi. Ciekawie było też z ich punktu widzenia w tabeli, w której usadowili się na bardzo dobrym 6. miejscu.
4. Waldemar Fornalik (Ruch Chorzów)
Jego Ruch nie był już tak efektowny jak rundę wcześniej, ale też i okoliczności okazały się zdecydowanie inne. Fornalik stracił duet Andrzej Niedzielan - Artur Sobiech, a na równie głośne transfery do klubu nie miał co liczyć. Szukał więc różnych rozwiązań i - trzeba przyznać - z przyzwoitym skutkiem. Więcej wiedzą na ten temat w Lechu Poznań i Legii Warszawa.
5. Adam Nocoń (GKS Tychy)
Gdy przejmował II-ligowca po Mirosławie Smyle, stawiano przy tej roszadzie duży znak zapytania. Ten szybko zniknął... GKS jest na półmetku sezonu czwarty i ma realne szanse na promocję na zaplecze ekstraklasy. Choć i tak największe wrażenie robi statystyka domowych spotkań. Pięć wygranych i trzy remisy, a do tego bilans bramek... 17-0!
Polecane
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów