Oto najlepsi piłkarze naszych klubów w rundzie jesiennej
08.01.2011
1. Grzegorz Bonin (Górnik Zabrze)
Swoją najlepszą rundę w Zabrzu zagrał akurat wtedy, kiedy jego kontrakt zbliża się do końca. Można by powiedzieć - jak na złość... To sprawia bowiem, że Bonin, mając asa w rękawie w postaci zainteresowania dużo bogatszych klubów, w tym rozdaniu nad władzami zabrzan dominuje. Tak czy siak, występy z ostatniego półrocza przyniosą mu bardzo lukratywną umowę.
2. Maciej Sadlok (Ruch Chorzów)
Grał dla "Niebieskich" ze świadomością, że za moment będzie już w Polonii Warszawa. Wiedział jednak, jak się z Ruchem godnie pożegnać. Pokazywał dobry, dojrzały futbol. - Zostawiam w tym klubie naprawdę wielu przyjaciół - powiedział na odchodne. Zresztą, mimo transferu, wypowiedziami na temat chorzowskiego klubu u wielu kibiców Ruchu zyskał jeszcze większą sympatię.
3. Robert Demjan (Podbeskidzie Bielsko-Biała)
Ogromne zaskoczenie. W Bielsku-Białej żałują tylko, że Demjan w tym roku skończy już 29 lat. Choć - z drugiej strony - to była jego pierwsza tak udana runda w karierze, więc niewykluczone, że Słowak dopiero się rozkręca. Na wiosnę może okazać się dla Podbeskidzia kluczem do drzwi o nazwie "ekstraklasa".
4. Szymon Sawala (Polonia Bytom)
Bytomianie mieli różne momenty, ale Sawalę wahania formy ominęły. Dziś trudno wyobrazić sobie bez niego środek pola Polonii. Kibice z Olimpijskiej mają więc nadzieję, że nie przyjdzie im tego próbować, choć przyszłość 29-latka stoi pod znakiem zapytania. A jeszcze 1,5 roku temu, gdy przychodził do Bytomia, musiał się tłumaczyć: - Znajomość z trenerem Szatałowem nie załatwiła mi kontraktu...
5. Aleksander Kwiek (Górnik Zabrze)
Bardzo szybko wkomponował się w zespół, ale przede wszystkim udało mu się to, czego wcześniej nie potrafiło dokonać kilka głośniejszych nazwisk - rozruszał niemrawy do tej pory środek pomocy Górnika. Gdyby był jeszcze bardziej skuteczny, to naprawdę nie byłoby się już do czego przyczepić.
Swoją najlepszą rundę w Zabrzu zagrał akurat wtedy, kiedy jego kontrakt zbliża się do końca. Można by powiedzieć - jak na złość... To sprawia bowiem, że Bonin, mając asa w rękawie w postaci zainteresowania dużo bogatszych klubów, w tym rozdaniu nad władzami zabrzan dominuje. Tak czy siak, występy z ostatniego półrocza przyniosą mu bardzo lukratywną umowę.
2. Maciej Sadlok (Ruch Chorzów)
Grał dla "Niebieskich" ze świadomością, że za moment będzie już w Polonii Warszawa. Wiedział jednak, jak się z Ruchem godnie pożegnać. Pokazywał dobry, dojrzały futbol. - Zostawiam w tym klubie naprawdę wielu przyjaciół - powiedział na odchodne. Zresztą, mimo transferu, wypowiedziami na temat chorzowskiego klubu u wielu kibiców Ruchu zyskał jeszcze większą sympatię.
3. Robert Demjan (Podbeskidzie Bielsko-Biała)
Ogromne zaskoczenie. W Bielsku-Białej żałują tylko, że Demjan w tym roku skończy już 29 lat. Choć - z drugiej strony - to była jego pierwsza tak udana runda w karierze, więc niewykluczone, że Słowak dopiero się rozkręca. Na wiosnę może okazać się dla Podbeskidzia kluczem do drzwi o nazwie "ekstraklasa".
4. Szymon Sawala (Polonia Bytom)
Bytomianie mieli różne momenty, ale Sawalę wahania formy ominęły. Dziś trudno wyobrazić sobie bez niego środek pola Polonii. Kibice z Olimpijskiej mają więc nadzieję, że nie przyjdzie im tego próbować, choć przyszłość 29-latka stoi pod znakiem zapytania. A jeszcze 1,5 roku temu, gdy przychodził do Bytomia, musiał się tłumaczyć: - Znajomość z trenerem Szatałowem nie załatwiła mi kontraktu...
5. Aleksander Kwiek (Górnik Zabrze)
Bardzo szybko wkomponował się w zespół, ale przede wszystkim udało mu się to, czego wcześniej nie potrafiło dokonać kilka głośniejszych nazwisk - rozruszał niemrawy do tej pory środek pomocy Górnika. Gdyby był jeszcze bardziej skuteczny, to naprawdę nie byłoby się już do czego przyczepić.
Polecane
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów