Ostatni sprawdzian Górnika
21.02.2009
Zabrzanie odbyli w piątek kolejny trening na podgrzewanej murawie w Tychach. - Takie boisko bardzo by nam się przydało. To obiekt, który powinien mieć każdy klub w ekstraklasie - mówili zgodnie po zajęciach trenerzy Górnika.
Piłkarze trenowali na większym luzie niż w czwartek. Pracowali głównie nad stałymi fragmentami gry. Były "wrzutki" z boku po rzutach wolnych, uderzenia zza pola karnego oraz konkursy rzutów karnych. W pojedynkach w powietrzu brylował Adam Danch, który dwukrotnie popisał się ładnym uderzeniem głową, umieszczając piłkę w siatce. W sobotę o godzinie 13:15 podopieczni Henryka Kasperczaka rozegrają w Tychach sparing z miejscowym GKS-em . - Dam szansę występu wszystkim zawodnikom. Każdy bardzo mocno pracuje na treningach i będzie mógł się sprawdzić w pojedynku z tyszanami - zaznacza szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów kraju.
Czy wyjściowa jedenastka będzie zbliżona do tej, która wyjdzie na Stadionie Śląskim w Chorzowie? - Trudno powiedzieć. Mamy jeszcze do pierwszego pojedynku ligowego tydzień czasu. Skład się powoli krystalizuje - uważa Henryk Kasperczak.
W zespole z Roosevelta nie wybrano jeszcze piłkarza, który będzie wyprowadzał drużynę na murawę w rundzie wiosennej. - Osobiście jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Jednak zawodnicy sami wybiorą swojego kapitana - przyznaje "Henry". - Wcześniej opaskę zakładali Jerzy Brzęczek i Tomasz Hajto. Kto teraz będzie kapitanem? Dla mnie każdy zawodnik w zespole powinien zachowywać się jakby grał z opaską - dodaje.
Sami gracze też nie przejmują się, kto będzie sprawował tę funkcję. - Raczej każdy koncentruje się nad pracą podczas treningów, a to, kto zostanie kapitanem drużyny, nie jest najważniejsze - mówi jeden z głównych kandydatów do tej roli, Adam Banaś.
Piłkarze trenowali na większym luzie niż w czwartek. Pracowali głównie nad stałymi fragmentami gry. Były "wrzutki" z boku po rzutach wolnych, uderzenia zza pola karnego oraz konkursy rzutów karnych. W pojedynkach w powietrzu brylował Adam Danch, który dwukrotnie popisał się ładnym uderzeniem głową, umieszczając piłkę w siatce. W sobotę o godzinie 13:15 podopieczni Henryka Kasperczaka rozegrają w Tychach sparing z miejscowym GKS-em . - Dam szansę występu wszystkim zawodnikom. Każdy bardzo mocno pracuje na treningach i będzie mógł się sprawdzić w pojedynku z tyszanami - zaznacza szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów kraju.
Czy wyjściowa jedenastka będzie zbliżona do tej, która wyjdzie na Stadionie Śląskim w Chorzowie? - Trudno powiedzieć. Mamy jeszcze do pierwszego pojedynku ligowego tydzień czasu. Skład się powoli krystalizuje - uważa Henryk Kasperczak.
W zespole z Roosevelta nie wybrano jeszcze piłkarza, który będzie wyprowadzał drużynę na murawę w rundzie wiosennej. - Osobiście jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Jednak zawodnicy sami wybiorą swojego kapitana - przyznaje "Henry". - Wcześniej opaskę zakładali Jerzy Brzęczek i Tomasz Hajto. Kto teraz będzie kapitanem? Dla mnie każdy zawodnik w zespole powinien zachowywać się jakby grał z opaską - dodaje.
Sami gracze też nie przejmują się, kto będzie sprawował tę funkcję. - Raczej każdy koncentruje się nad pracą podczas treningów, a to, kto zostanie kapitanem drużyny, nie jest najważniejsze - mówi jeden z głównych kandydatów do tej roli, Adam Banaś.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów