Osłabiony Górnik będzie miał trudniejszą przeprawę niż we Wrocławiu?

05.08.2011
Przed rozpoczęciem sezonu zabrzanie częściowo stracili jedną z najmocniejszych broni - publiczność. - Sam byłem piłkarzem i wiem, jaka to różnica grać przy garstce ludzi - mówi Adam Nawałka.
Nie przez przypadek zabrzańska "Torcida" otrzymała od władz klubu koszulkę z numerem "12". Fanatyczny doping kibiców Górnika nie raz przyczynił się do strzelenia przez piłkarzy gola, o czym niejednokrotnie gracze wspominali. Dzisiejszy pojedynek obejrzy zaledwie 3,5 tysiąca widzów. Na większą liczbę nie pozwala stan techniczny stadionu przy Roosevelta. Ostatni raz tak niska frekwencja była ponad pięć lat temu.

- Sam byłem zawodnikiem. Grałem zarówno przy 150 tysiącach kibiców, jak i przy garstce ludzi. Wiem, jaka to różnica - przyznaje trener Adam Nawałka. - Mecz jest zupełnie inny, jeśli stadion świeci pustkami. Dla mnie, jako szkoleniowca, ważne jest to, by poczynania piłkarzy były poparte dopingiem. Zabrzańska publiczność jest fantastyczna i jest prawdziwym "12 zawodnikiem". W trudnych momentach dodaje piłkarzom skrzydeł. Gdy są puste miejsca, sytuacja jest trudniejsza - twierdzi.

Ci, którzy zamierzali bilet nabyć tuż przed meczem, mogą mieć spory problem z zobaczeniem "na żywo" swoich ulubieńców. Zwykłe wejściówki skończyły się wczoraj, a w kasach zostały ostatnie bilety na trybunę krytą. Piłkarze podkreślają, że mniejsza publika nie wpłynie na ich motywację. - Czy to jest mała garstka, czy duża grupa, mamy dla kogo grać i wygrywać - podkreśla kapitan Adam Banaś.

Widzew był ostatnim ligowym rywalem Górnika w poprzednim sezonie. W Zabrzu przestrzegają, że efektowne zwycięstwo z wiosny będzie trudne do powtórzenia. - Łodzianie zrobili bardzo dobre wrażenie w meczu z Wisłą Kraków. Mają odpowiednią siłę do walki w ekstraklasie. Spodziewam się trudniejszego meczu niż we Wrocławiu - mówi z uznaniem o rywalu Nawałka.

Mniejsza publika to nie jedyne osłabienie Górnika. Z powodu kontuzji kolana nie zagra Daniel Gołębiewski. W dalszym ciągu w trójkolorowych barwach nie może grać Krzysztof Mączyński. Do dyspozycji trenera jest za to Arkadiusz Milik, który otrzymał powołanie do kadry U-19. Reprezentacja prowadzona przez Władysława Żmudę wczoraj rozpoczęła zgrupowanie w Sulejówku, ale piłkarz Górnika dostał pozwolenie, by dołączyć do reszty kadry po meczu z Widzewem.

Górnik Zabrze - Widzew Łódź
piątek, 18:00
sędziuje Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Danch, Banaś, Magiera - Olkowski, Pazdan, Kwiek, Zahorski - Gierczak - Milik.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również