Osiągnąć remis, by uniknąć katastrofy. "Drużyna jest zdeterminowana"
11.04.2014
Do bramki Górnika może wrócić Grzegorz Kasprzik, który w ostatnim spotkaniu z Cracovią siedział na ławce rezerwowych. Norbert Witkowski nikogo swoim występem w Krakowie na kolana nie powalił... - Mam nadzieję, że zagramy dobre spotkanie, które da nam upragniony awans do grupy mistrzowskiej. Damy z siebie wszystko, by ten mecz wyszedł nam jak najlepiej. Będzie pełne zaangażowanie. Drużyna jest zdeterminowana, by zagrać dobre spotkanie i osiągnąć korzystny rezultat - zapewnia "Kapel".
Jeśli wybiegnie na boisko, będzie to dla niego okazja, by zmierzyć się z drużyną, w której już występował. Po dobrej grze w Piaście Gliwice, Kasprzik w 2009 roku trafił do Poznania. Tam jednak jego kariera nie rozwinęła się. Zagrał w tylko ośmiu meczach ligowych.
- Nie lubię wracać do tego, co było w Lechu. Często jestem pytany o ten rozdział, ale on dla mnie jest już zamknięty. Jestem daleki od oceniania. Jak ją podejmowałem, wydawało się, że przejście do "Kolejorza" to dobra decyzja. Później potoczyło się, jak się potoczyło. Straciłem miejsce w składzie przez kontuzję, która tak naprawdę przekreśliła mnie w Lechu. To był powód, dla którego dalej nie poszło tak, jak powinno - wspomina Kasprzik.
Obojętnie, kto stanie w bramce, pracy pewnie będzie miał sporo. Lech ostatnio wpakował Jagiellonii Białystok sześć bramek, a hat-trickiem popisał się Łukasz Teodorczyk. Nie jest to dobra wiadomość dla zabrzan, którzy muszą przecież zdobyć przynajmniej punkt, by mieć zagwarantowany udział w grupie "mistrzowskiej".
- Uważam, że zabrzanie zostaną w tej grupie. Musiałoby naprawdę dojść do tragedii, żeby ich nie było w czołowej ósemce - mówi Maciej Terlecki, były piłkarz, a obecnie telewizyjny komentator. I ma rację - walka o utrzymanie grozi Górnikowi tylko wtedy, jeśli swoje mecze wygrają Cracovia (wyjazd na Koronę Kielce) i Lecha Gdańsk (gra we Wrocławiu ze Śląskiem).
- Robert Warzycha stara się postawić tych chłopaków na nogi. Oni muszą odzyskać radość grania. Wiadomo, że wyniki nie pomagają. Wszyscy mówią o porażkach - dziennikarze, kibice, w szatni też się o tym rozmawia. To dołuje. Myślę, że najważniejsze jest to, by zawodnik miał moc i stwarzał sobie dużo sytuacji. W Górniku wygląda to coraz lepiej - przyznaje Terlecki.
Mistrz Europy do lat 16 z 1993 roku podkreśla, że główną przyczyną tego, że Górnik tak słabo prezentuje się w tym roku, to efekt kontuzji czołowych piłkarzy. - W Zabrzu wyszło to, że pewni zawodnicy są nie do zastąpienia. Jest duża różnica między Mariuszem Przybylskim, Krzysztofem Mączyńskim, Adamem Danchem, Oleksandrem Szeweluchinem, a innymi, którzy w tej chwili grają. Mateusz Zachara też ostatnio nie występuje za często i to wychodzi. Gdyby tak z Legii Warszawa wyciągnąć Duszana Kuciaka, Miroslava Radovicia i Ivicę Vrdoljaka to byliby w środku tabeli - porównuje Terlecki. - Trzeba zadać sobie też pytanie - skąd się biorą te urazy? - dodaje.
Kontuzje to jednak nie jest jedyna przyczyna. - Stadion - to też nie pomaga. Jest jedna trybunka, co innego, gdyby Górnik miał 10-12 tysięcy kibiców na pięknym obiekcie. To też dodaje "powera" zawodnikom - podkreśla telewizyjny ekspert.
30. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
12 kwietnia 2014 r. (sobota, godzina 18:00)
Górnik Zabrze - Lech Poznań
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Jeśli wybiegnie na boisko, będzie to dla niego okazja, by zmierzyć się z drużyną, w której już występował. Po dobrej grze w Piaście Gliwice, Kasprzik w 2009 roku trafił do Poznania. Tam jednak jego kariera nie rozwinęła się. Zagrał w tylko ośmiu meczach ligowych.
- Nie lubię wracać do tego, co było w Lechu. Często jestem pytany o ten rozdział, ale on dla mnie jest już zamknięty. Jestem daleki od oceniania. Jak ją podejmowałem, wydawało się, że przejście do "Kolejorza" to dobra decyzja. Później potoczyło się, jak się potoczyło. Straciłem miejsce w składzie przez kontuzję, która tak naprawdę przekreśliła mnie w Lechu. To był powód, dla którego dalej nie poszło tak, jak powinno - wspomina Kasprzik.
Obojętnie, kto stanie w bramce, pracy pewnie będzie miał sporo. Lech ostatnio wpakował Jagiellonii Białystok sześć bramek, a hat-trickiem popisał się Łukasz Teodorczyk. Nie jest to dobra wiadomość dla zabrzan, którzy muszą przecież zdobyć przynajmniej punkt, by mieć zagwarantowany udział w grupie "mistrzowskiej".
- Uważam, że zabrzanie zostaną w tej grupie. Musiałoby naprawdę dojść do tragedii, żeby ich nie było w czołowej ósemce - mówi Maciej Terlecki, były piłkarz, a obecnie telewizyjny komentator. I ma rację - walka o utrzymanie grozi Górnikowi tylko wtedy, jeśli swoje mecze wygrają Cracovia (wyjazd na Koronę Kielce) i Lecha Gdańsk (gra we Wrocławiu ze Śląskiem).
- Robert Warzycha stara się postawić tych chłopaków na nogi. Oni muszą odzyskać radość grania. Wiadomo, że wyniki nie pomagają. Wszyscy mówią o porażkach - dziennikarze, kibice, w szatni też się o tym rozmawia. To dołuje. Myślę, że najważniejsze jest to, by zawodnik miał moc i stwarzał sobie dużo sytuacji. W Górniku wygląda to coraz lepiej - przyznaje Terlecki.
Mistrz Europy do lat 16 z 1993 roku podkreśla, że główną przyczyną tego, że Górnik tak słabo prezentuje się w tym roku, to efekt kontuzji czołowych piłkarzy. - W Zabrzu wyszło to, że pewni zawodnicy są nie do zastąpienia. Jest duża różnica między Mariuszem Przybylskim, Krzysztofem Mączyńskim, Adamem Danchem, Oleksandrem Szeweluchinem, a innymi, którzy w tej chwili grają. Mateusz Zachara też ostatnio nie występuje za często i to wychodzi. Gdyby tak z Legii Warszawa wyciągnąć Duszana Kuciaka, Miroslava Radovicia i Ivicę Vrdoljaka to byliby w środku tabeli - porównuje Terlecki. - Trzeba zadać sobie też pytanie - skąd się biorą te urazy? - dodaje.
Kontuzje to jednak nie jest jedyna przyczyna. - Stadion - to też nie pomaga. Jest jedna trybunka, co innego, gdyby Górnik miał 10-12 tysięcy kibiców na pięknym obiekcie. To też dodaje "powera" zawodnikom - podkreśla telewizyjny ekspert.
30. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
12 kwietnia 2014 r. (sobota, godzina 18:00)
Górnik Zabrze - Lech Poznań
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów