Orzeszek: Nie przypuszczałem, że Błaszczykowski zrobi taki postęp
05.03.2011
Orzeszek pierwszy kontakt z Górnikiem miał w 1984 roku, gdy jako junior został zaproszony na treningi klubu z Zabrza. Jak sami mówi, najwybitniejszym piłkarzem w wielkim Górniku nie był, ale bardzo solidnym zmiennikiem. - Zawsze coś do gry wnosiłem - przypomina.
Jeszcze jako czynny zawodnik pełnił w Zabrzu rolę drugiego trenera i kierownika zespołu. A potem szkoleniowca rezerw i drużyny juniorów. Wówczas pod swoim okiem miał Kubę Błaszczykowskiego. - Przywiózł go Jurek Brzęczek. To był bardzo trudny czas w życiu Kuby, bardzo ciężko znosił rozstanie z babcią - opowiada na łamach "Sportu" dyrektor sportowy.
Czy już wtedy zawodnik Borussii Dortmund zapowiadał się na świetnego piłkarza? - Wiedzieliśmy, że ma talent. Technika, strzał, pomysł na grę. Dużo gorzej niż w dorosłej piłce wyglądał motorycznie. Przyznam dziś, że nie przypuszczałem, że zrobi taki ogromny postęp - przyznaje Orzeszek.
Jeszcze jako czynny zawodnik pełnił w Zabrzu rolę drugiego trenera i kierownika zespołu. A potem szkoleniowca rezerw i drużyny juniorów. Wówczas pod swoim okiem miał Kubę Błaszczykowskiego. - Przywiózł go Jurek Brzęczek. To był bardzo trudny czas w życiu Kuby, bardzo ciężko znosił rozstanie z babcią - opowiada na łamach "Sportu" dyrektor sportowy.
Czy już wtedy zawodnik Borussii Dortmund zapowiadał się na świetnego piłkarza? - Wiedzieliśmy, że ma talent. Technika, strzał, pomysł na grę. Dużo gorzej niż w dorosłej piłce wyglądał motorycznie. Przyznam dziś, że nie przypuszczałem, że zrobi taki ogromny postęp - przyznaje Orzeszek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów