Opowiadał o wizycie na derbach Śląska, a koledzy pukali się w czoła

29.10.2012
Sławomir Jarczyk to piłkarz, który miał okazję grać w Wielkich Derbach Śląska po obu stronach barykady. Był także na takim pojedynku jako kibic Ruchu Chorzów, do czego przyznał się... fanom Górnika Zabrze.
Latem 2006 roku Sławomir Jarczyk trafił do Górnika z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Fanatycy "Trójkolorowych" kręcili głowami, bowiem obrońca ten kojarzony był głównie z występów w Ruchu. Zawodnik zdążył podpaść kibicom już podczas pierwszego spotkania z nimi.

Podczas prezentacji, która odbyła się w zabrzańskim Multikinie Jarczyk przyznał się, że na obiekcie przy Roosevelta gościł nie tylko jak piłkarz, ale także jako fan. - To była śmieszna sytuacja, bo tak "wystrzeliłem" bez zastanowienia się. Ale powiedziałem po prostu prawdę. Prowadzący zapytał, czy miałem już okazję grać na stadionie w Zabrzu, to powiedziałem, że byłem jako kibic - opowiada. - Nigdy wcześniej nie byłem na takim niebezpiecznym wyjeździe. Kolega z podwórka mnie namówił, powiedział, że warto jechać. Wyjazd pociągiem, eskorta policji, petardy, kamienie... - wspomina Jarczyk.

Nie trudno się domyślić, jak zareagowała publiczność. - Były gwizdy, a chłopaki pukali się w czoła, że już na samym początku mówię takie coś na prezentacji. Zostało to gdzieś tam zapamiętane. W Chorzowie na plus, że nie bałem się tego powiedzieć, a w Zabrzu? Wiadomo, byli ludzie, którym jednym uchem wpadło, drugim wypadło, a byli też tacy, którym nawet jakbym nie mówił, że wychowałem się w tym mieście, to i tak postaraliby się o jakieś złośliwości. Prawdziwy kibic nie uznaje innego klubu i ma zastrzeżenia, ale ja się w Zabrzu czułem bardzo dobrze. Patrząc na sytuację, jaka była, to notowaliśmy dobre wyniki. Raz udało się utrzymać, a za drugim razem zdobyć ósme miejsce - mówi Jarczyk.

Na dzisiejszy pojedynek Jarczyk też ma przygotowane bilety. Podobnie jak wszyscy, spodziewa się bardzo dobrego widowiska. - Ruch wrócił na właściwe tory po początku, którego nikt, po dwóch kapitalnych sezonach, się nie spodziewał. Widać przerwa na reprezentację pomogła "Niebieskim". Za trenera Jacka Zielińskiego zespół przeważnie nie przegrywa i punktuje. Na szczęście drużyna nie jest całkiem na dole, bo wtedy gra się całkiem inaczej mentalnie. Przede wszystkim można się skupić na grze w piłkę - twierdzi Jarczyk.

Miłe słowa 32-latek kieruje także do podopiecznych Adama Nawałki. - Górnik to świetna drużna. Każda formacja jest mocna i potwierdza to każdy fachowiec, który komentuje ich mecze w telewizji. Kto by nie siedział w studio, to same komplementy pod adresem zabrzan. Zasłużenie, bo grają fajną, przemyślaną piłkę i są skuteczni. Będą to naprawdę derby z prawdziwego zdarzenia, bo żadna z drużyn nie będzie musiała murować bramki. Będzie to pojedynek, na jaki wszyscy czekamy - zaciera ręce defensor Zagłębia Sosnowiec.

- Wziąć udział w Wielkich Derbach Śląska to niesamowite przeżycie. To wielkie święto. Gdybym miał obstawiać jakieś pieniądze na dzisiejszy mecz, to postawiłbym na remis 1-1 - kończy obrońca.

Ruch Chorzów - Górnik Zabrze
poniedziałek, 18:30
sędzia Szymon Marciniak (Płock)
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również