Opluto żonę i wnuka Oślizły oraz syna Kasperczaka na Wiśle

28.04.2009
Ze skandalicznym zachowaniem krakowskich kibiców zetknęli się bliscy Stanisława Oślizły i Henryka Kasperczaka. Zostali oni bardzo nieprzyjemnie potraktowani na stadionie Wisły Kraków.
Oślizło zasiadł co prawda w loży, ale już jego rodzina otrzymała od krakowskiego klubu bilety na normalny sektor. - Efekt był smutny. Kiedy bramkę strzelił Adam Banaś i moi bliscy zaczęli bić brawo, żona i wnuki zostali opluci. Polano ich wodą, pomijam już wulgarne wyzwiska. Podobnie postąpiono z synen Heńka Kasperczaka, który siedział w ich towarzystwie - kręci głową zdegustowany Oślizlo, znakomity przez laty obrońca, a dziś rzecznik prasowy klubu.

- Nie wiem skąd taka agresja pod adresem spokojnie zachowujących się ludzi. Moja żona to przecież starsza kobieta. Wnuk studiuje w Krakowie, chciał po prostu zobaczyć dobry mecz. To bardzo niesmaczna sytuacja - dodaje pan Stanisław.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również