Olimpia - Tychy 1-3. Udany prezent na 42-lecie istnienia!
20.04.2013
Wydarzenie
W 21. minucie GKS Tychy strzelił bardzo ważnego gola. Pierwsze trafienie Piotra Rockiego pięć minut wcześniej otworzyło mecz, ale kluczowe było szybkie podwyższenie wyniku, które rozłożyło Olimpię na łopatki. Fatalnie w polu karnym zachował się Daniel Osiecki, bramkarz gospodarzy, któremu piłkę zabrał Jakub Bąk i kopnął do pustej bramki.
Bohater
Piotr Rocki i Jakub Bąk. Duet "Ojciec - Syn" nie po raz pierwszy napędzał ofensywne akcje tyszan. Ten pierwszy zdobył otwierającą bramkę w 16. minucie, kiedy to po dograniu piętą Chorwata Ivicy Żunicia strzelił bez namysłu z 17 metrów. Bąk do siatki trafił dwa razy. Najpierw pięć minut po "Rocky'm", a później tuż po przerwie. Z rzutu rożnego prosto na jego głowę dośrodkował oczywiście... Rocki.
Rozczarowanie
Olimpia Grudziądz była dotychczas jedyną niepokonaną na własnym stadionie drużyną w lidze. Beniaminek przyjechał tam jednak jak po swoje i nie miał problemów ze zwycięstwem. Zespół, który wciąż zalicza się do czołówki I ligi, nie powinien tracić u siebie trzech goli.
Co ciekawego
- W 52. minucie zawodnicy Tomasza Asensky'ego zdobyli honorową bramkę. Po dograniu z rzutu rożnego, piłka trafiła na 16. metr do Adriana Frańczaka, który natychmiast oddał strzał. Po rękach Piotra Misztala, futbolówka wpadła do siatki.
- Po raz pierwszy w tym sezonie w składzie GKS-u Tychy zabrakło pauzującego za kartki Tomasza Balula. Zastąpił go Mariusz Masternak.
- Spotkanie prowadził Artur Aluszyk ze Szczecina. Arbiter ten dotychczas tylko raz sędziował GKS-owi Tychy. To było jeszcze w II lidze, także w Grudziądzu i tyszanie... także wygrali!
- W końcówce Jakuba Bąka zastąpił Marcin Folc, wracający do zdrowia po kontuzji. To był jego pierwszy występ w tym roku.
- GKS Tychy obchodzi dokładnie dziś 42-lecie istnienia. Piłkarze sprawili klubowi piękny prezent.
W 21. minucie GKS Tychy strzelił bardzo ważnego gola. Pierwsze trafienie Piotra Rockiego pięć minut wcześniej otworzyło mecz, ale kluczowe było szybkie podwyższenie wyniku, które rozłożyło Olimpię na łopatki. Fatalnie w polu karnym zachował się Daniel Osiecki, bramkarz gospodarzy, któremu piłkę zabrał Jakub Bąk i kopnął do pustej bramki.
Bohater
Piotr Rocki i Jakub Bąk. Duet "Ojciec - Syn" nie po raz pierwszy napędzał ofensywne akcje tyszan. Ten pierwszy zdobył otwierającą bramkę w 16. minucie, kiedy to po dograniu piętą Chorwata Ivicy Żunicia strzelił bez namysłu z 17 metrów. Bąk do siatki trafił dwa razy. Najpierw pięć minut po "Rocky'm", a później tuż po przerwie. Z rzutu rożnego prosto na jego głowę dośrodkował oczywiście... Rocki.
Rozczarowanie
Olimpia Grudziądz była dotychczas jedyną niepokonaną na własnym stadionie drużyną w lidze. Beniaminek przyjechał tam jednak jak po swoje i nie miał problemów ze zwycięstwem. Zespół, który wciąż zalicza się do czołówki I ligi, nie powinien tracić u siebie trzech goli.
Co ciekawego
- W 52. minucie zawodnicy Tomasza Asensky'ego zdobyli honorową bramkę. Po dograniu z rzutu rożnego, piłka trafiła na 16. metr do Adriana Frańczaka, który natychmiast oddał strzał. Po rękach Piotra Misztala, futbolówka wpadła do siatki.
- Po raz pierwszy w tym sezonie w składzie GKS-u Tychy zabrakło pauzującego za kartki Tomasza Balula. Zastąpił go Mariusz Masternak.
- Spotkanie prowadził Artur Aluszyk ze Szczecina. Arbiter ten dotychczas tylko raz sędziował GKS-owi Tychy. To było jeszcze w II lidze, także w Grudziądzu i tyszanie... także wygrali!
- W końcówce Jakuba Bąka zastąpił Marcin Folc, wracający do zdrowia po kontuzji. To był jego pierwszy występ w tym roku.
- GKS Tychy obchodzi dokładnie dziś 42-lecie istnienia. Piłkarze sprawili klubowi piękny prezent.
Polecane
I liga