Olbrzymia niespodzianka w Łęcznej! Górnik - Energetyk ROW 1-2
Wydarzenie
Doliczony czas gry i bramka Michała Płonki. Słynący z tracenia bramek w końcówkach spotkań piłkarze z Rybnika, tym razem sami użyli tej broni. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki wyskoczył najwyżej Michał Płonka i pokonał bezradnego Sergiusza Prusaka. Tym samym niespodzianka stała się faktem
Bohater
Trener rybniczan Jan Furlepa - za doskonałe ustawienie taktyczne zespołu. Fantastycznie zagrała linia obrony wspierana przez pomocników, których aż pięciu desygnował do gry trener. Z przodu ustawiony był tylko Idrissa Cisse, który czyhał na kontry i ciągle skupiał uwagę obrońców z Łęcznej. Zresztą zdobył wyrównującą bramkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Drużyna gospodarzy przez cały mecz atakowała, ale zawodnicy z Rybnika popełnili tylko jeden błąd, kiedy to stracili gola.
Co ciekawego
- W 62. minucie, przy stanie 1-1 czerwoną kartkę otrzymał Hubert Otręba. Od tego momentu rybniczanie musieli radzić sobie w osłabieniu. Mimo to nie stracili kolejnych bramek - wręcz przeciwnie - w doliczonym czasie strzelili zwycięskiego gola
- W zespole z gliwickiej zadebiutował pozyskany jeszcze przez Marka Wleciałowskiego brazylijski obrońca Edison. Zastąpił w 86. minucie Szymona Sobczaka
- Energetyk ROW pojechał do Łęcznej mocno osłabiony. Zabrakło między innymi etatowych obrońców Marcina Grolika i Marka Krotofila. Ponadto rybniczanie musieli sobie radzić bez Daniela Ferugi. Mimo to wygrali… Szacunek!