Okocimski - GKS Tychy 1-3. Podopieczni Piotra Mandrysza nie zwalniają!
22.09.2012
Wydarzenie
Czyżby Piotr Rocki ponownie zastosował dietę w postaci makaronu z tuńczykiem? 38-letni zawodnik strzelił najładniejszą bramkę w tym spotkaniu. Doprowadził do wyrównania uderzeniem z rzutu wolnego. "Rocky" ma już cztery trafienia w tym sezonie.
Bohater
Trzy punkty tyszanom zapewnił Marcin Folc. Napastnik GKS-u najpierw pokonał bramkarza gospodarzy strzałem z kilku metrów. Asystował Adrian Chomiuk, którego to strzał były zawodnik Zagłębia Sosnowiec i Piasta Gliwice dobijał kilka minut przed końcem spotkania.
Rozczarowanie
Piotr Misztal niczym Łukasz Skorupski. Bramkarz tyszan na samym początku popełnił fatalny błąd, po którym Okocimski wyszedł na prowadzenie. Po strzale z 35 metrów Wojciecha Wojcieszyńskiego piłka po rękach golkipera wpadła do bramki.
Co ciekawego:
- Misztal zawalił bramkę, ale później spisywał się już bez zarzutu. W świetnym stylu obronił strzał Wojcieszyńskiego sprzed pola karnego oraz "wyjął" uderzenie w "okienko" Iwana Litwiniuka. To również jego zasługa, że GKS zainkasował trzy punkty.
- W pierwszej połowie żółtą kartką został ukarany Mateusz Bukowiec, który zdaniem sędziego symulował faul w polu karnym rywala.
- Również i piłkarze z Brzeska nie mogli się pogodzić z decyzją sędziego. Przekonywali arbitra, że w polu karnym ręką zagrał Chomiuk.
- Folc mógł dzisiaj ustrzelić hat tricka. Chwilę przed przerwą źle trafił w piłkę z kilku metrów.
- Dosłownie minutę później, z podobnej odległości w piłkę nie trafił gracz gospodarzy - Tomasz Ogar.
Czyżby Piotr Rocki ponownie zastosował dietę w postaci makaronu z tuńczykiem? 38-letni zawodnik strzelił najładniejszą bramkę w tym spotkaniu. Doprowadził do wyrównania uderzeniem z rzutu wolnego. "Rocky" ma już cztery trafienia w tym sezonie.
Bohater
Trzy punkty tyszanom zapewnił Marcin Folc. Napastnik GKS-u najpierw pokonał bramkarza gospodarzy strzałem z kilku metrów. Asystował Adrian Chomiuk, którego to strzał były zawodnik Zagłębia Sosnowiec i Piasta Gliwice dobijał kilka minut przed końcem spotkania.
Rozczarowanie
Piotr Misztal niczym Łukasz Skorupski. Bramkarz tyszan na samym początku popełnił fatalny błąd, po którym Okocimski wyszedł na prowadzenie. Po strzale z 35 metrów Wojciecha Wojcieszyńskiego piłka po rękach golkipera wpadła do bramki.
Co ciekawego:
- Misztal zawalił bramkę, ale później spisywał się już bez zarzutu. W świetnym stylu obronił strzał Wojcieszyńskiego sprzed pola karnego oraz "wyjął" uderzenie w "okienko" Iwana Litwiniuka. To również jego zasługa, że GKS zainkasował trzy punkty.
- W pierwszej połowie żółtą kartką został ukarany Mateusz Bukowiec, który zdaniem sędziego symulował faul w polu karnym rywala.
- Również i piłkarze z Brzeska nie mogli się pogodzić z decyzją sędziego. Przekonywali arbitra, że w polu karnym ręką zagrał Chomiuk.
- Folc mógł dzisiaj ustrzelić hat tricka. Chwilę przed przerwą źle trafił w piłkę z kilku metrów.
- Dosłownie minutę później, z podobnej odległości w piłkę nie trafił gracz gospodarzy - Tomasz Ogar.
Polecane
I liga