Odważne decyzje Tomasza Wolaka
Przemysław Cecherz, który z powodu słabych wyników rozstał się z tyskim klubem, ustalanie składu rozpoczynał od Wojciecha Trochima i Marcina Wodeckiego. Obaj byli pewniakami do gry w drugiej linii. Spotkanie w Olimpią rozpoczęli na ławce rezerwowych. – Rozmawiałem z jednym i drugim zawodnikiem. To są piłkarze na wysokim poziomie. Powiedziałem im, jaką jakość powinni dawać drużynie. Zespół zaliczył czternaście spotkań, tej jakości w nich brakowało – tłumaczył swoją decyzję Tomasz Wolak.
Tymczasowy szkoleniowiec GKS-u zdecydował się na kilka innych, zaskakujących posunięć. Mateusz Grzybek u Jana Żurka grał najczęściej na prawej obronie, u trenera Cecherza początkowo również, później został przesunięty na pozycję defensywnego pomocnika. Młody zawodnik z Olimpią zagrał na „10”, nie odnalazł się w tej roli. W 60. minucie zmienił go Trochim.
W środku obrony trener Cecherz stawiał na Mariusza Masternaka, Łukasza Kopczyka bądź Sergejsa Kożansa. Słaba postawa bloku defensywnego oraz problemy zdrowotne, z którymi cała trójka borykała się w ostatnim czasie, zarówno byłego szkoleniowca GKS-u, jak i jego tymczasowego następce, zmusiły do eksperymentów. Cecherz w Głogowie postawił na Huberta Otrębe, Wolak na Łukasza Bociana. Obaj są nominalnymi środkowymi pomocnikami.