"Odro" nie wróci już na boisko... ale przygody z piłką nie kończy!

24.07.2013
Krystian Odrobiński z powodu kontuzji musi zawiesić piłkarskie buty na kołku. "Odro" nie kończy jednak swojej przygody z piłką, która jednak będzie kontynuowana w zupełnie nowej roli.
Ostatni mecz w barwach GKS Odrobiński rozegrał 5 maja 2012 roku w spotkaniu 29. kolejki II ligi, gdy GKS grał z Elaną Toruń. Dwa dni po meczu Krystian poczuł się słabiej, a 9 maja trafił do szpitala. Diagnoza była bardzo niepokojąca, bo wstępne badania wykazały obecność krwiaka w głowie piłkarza.

- Krystian zostawił na boisku sporo zdrowia i serducha. Znacznie przyczynił się do tego awansu, dlatego musimy mu go zadedykować - powiedział po wywalczeniu przez tyszan awansu kapitan zespołu Łukasz Kopczyk.

8 czerwca 2012 roku Odrobiński przeszedł operację usunięcia naczyniaka jamistego. Zabieg w sosnowieckim szpitalu, który trwał sześć godzin, zakończył się szczęśliwie. Pod koniec czerwca opuścił szpital. - Przede wszystkim cieszyłem się, że w ogóle żyję i mogę chodzić. Wraz z upływającym czasem zacząłem jednak myśleć o powrocie do treningów. To jednak nastąpiło dopiero zimą - mówi "Odro".

- Przetrenowałem cały okres i czułem się dobrze. Do dzisiaj jednak mój lekarz zabrania mi zawodowego uprawiania sportu. Czasami rozpamiętuję tę sytuację i zastanawiam się, dlaczego nie przytrafiła mi się inna kontuzja. Zaakceptowałbym każdy uraz, który jednak pozwoliłby na powrót do piłki.

Wiosną tego roku Odrobiński podjął się więc innego zadania - zajął się scoutingiem i obserwacją rywali GKS Tychy. Efektem jego działań było zaproszenie kilku zawodników na czerwcowy test-mecz pod okiem trenera Tomasza Fornalika.
W sezonie 2013/14 Krystian Odrobiński wejdzie w skład sztabu szkoleniowego tyskiego klubu. Będzie pełnił funkcję asystenta trenera rezerw Piotra Mrozka oraz trenera wspomagającego pierwszy zespół GKS i odpowiedzialnego za obserwację oraz rozpracowanie rywali.

- Będzie mi brakowało gry, ale z drugiej strony zostaję razem z chłopakami, z którymi się zżyłem. To będzie ciekawa praca. Mam nadzieję, że swoim doświadczeniem pomogę młodszym zawodnikom. Najważniejsze jednak, że zostaję w GKS Tychy. Chciałbym być związany z klubem jak nadłużej to tylko będzie możliwe - dodaje 31-latek.
źródło: GKS Tychy

Przeczytaj również