Odejdzie, bo kompletnie rozczarował Piotra Mandrysza

13.12.2011
GKS Tychy nie zdecydował się na przedłużenie wygasającego końcem roku kontraktu z Damianem Furczykiem, który w minionej rundzie rozegrał 15 meczów. Krytyczną opinię o piłkarzu ma Piotr Mandrysz.
- Choć na niego liczyłem, to rozczarował mnie kompletnie. Tylko w jednym meczu z Ruchem Zdzieszowice pokazał, że potrafi grać w piłkę i ma talent - surowo ocenił Furczyka trener Mandrysz.

Szkoleniowiec wyróżnił natomiast jednego z nastolatków. - Mateusz Kupczak przyszedł do drużyny, gdy okazało się, że Dominik Kruczek odchodzi. Potrzebowałem młodzieżowca tym bardziej, że nie mając młodzieżowego bramkarza, tak jak to było w poprzednim sezonie w GKS-ie Tychy, musiałem grać dwójką młodzieżowców w polu - opowiada Mandrysz.

Do składu wskoczył Kupczak i nie zawiódł. - Na obozie w Gutowie przekonał mnie do siebie pracowitością. Dałem mu szansę i choć zdarzały mu się "babole", potrafił wyciągać wnioski z błędówi w końcu zapracował na zaufanie starszych kolegów z drużyny, którzy na początku nie byli do niego przekonani - przyznaje szkoleniowiec.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również