Odchodzi z GKS-u, ale o klubie nie zapomni
21.01.2015
– Wyniki mnie nie bronią, a wspomnieniami drużyny przed spadkiem nie da się uratować. Budowany jest nowy zespół, w którym dla mnie zabrakło miejsca – to słowa Łukasza Kopczyka na krótko po rozstaniu z tyskim klubem. – Nic jednak nie zatrze wspaniałych chwil i dlatego GKS zawsze będzie moim klubem – dodaje zawodnik, który na co dzień pracuje w Tychach w... Straży Miejskiej.
Kopczyk zaznacza, że na ewentualne propozycje transferowe musi patrzeć również przez pryzmat odległości od miejsca pracy. – Wyjazd ze Śląska nie wchodzi w rachubę. Nawet II-ligowe kluby z tego regionu odpadają, bo na przedpołudniowe zajęcia nie mógłbym dojeżdżać. Rozważam więc możliwość występów w III czy IV lidze. O swoją formę jestem spokojny – podkreśla były piłkarz I-ligowego GKS-u.
Kopczyk zaznacza, że na ewentualne propozycje transferowe musi patrzeć również przez pryzmat odległości od miejsca pracy. – Wyjazd ze Śląska nie wchodzi w rachubę. Nawet II-ligowe kluby z tego regionu odpadają, bo na przedpołudniowe zajęcia nie mógłbym dojeżdżać. Rozważam więc możliwość występów w III czy IV lidze. O swoją formę jestem spokojny – podkreśla były piłkarz I-ligowego GKS-u.
Polecane
I liga