"Od teraz będę piorunochronem moich zawodników"
23.11.2010
- Gramy tak często, że nie mamy czasu ani na odpoczynek, ani na trening. Lekarz alarmują, że taka ilość rozegranych meczów jest mordercza - mówi Paweł Zagumny, kapitan ZAKSY. I trudno się z tymi słowami nie zgodzić. Wystarczy przypomnieć, co spotkało Sebastiana Świderskiego...
Wracając jednak do samego spotkania... Gościom, którzy u siebie ulegli 0-3, nie towarzyszy żadna presja. - Nie mamy nic do stracenia. Możemy skupić się na dobrej grze - mówił trener Sami Kurttila. Inaczej jest z siatkarzami z Kędzierzyna-Koźla. - Zbudowaliśmy drużynę z myślą o najwyższych celach, choć presja nie powinna paraliżować zespołu. Za efekty naszej gry odpowiem ja. Od teraz będę piorunochronem moich graczy - twierdzi Krzysztof Stelmach, szkoleniowiec ZAKSY.
Wracając jednak do samego spotkania... Gościom, którzy u siebie ulegli 0-3, nie towarzyszy żadna presja. - Nie mamy nic do stracenia. Możemy skupić się na dobrej grze - mówił trener Sami Kurttila. Inaczej jest z siatkarzami z Kędzierzyna-Koźla. - Zbudowaliśmy drużynę z myślą o najwyższych celach, choć presja nie powinna paraliżować zespołu. Za efekty naszej gry odpowiem ja. Od teraz będę piorunochronem moich graczy - twierdzi Krzysztof Stelmach, szkoleniowiec ZAKSY.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia