Obrońca Okocimskiego: W Tychach - jak co kilka dni - o sześć punktów
28.04.2013
Do Jaworzna na mecz z GKS-em Tychy, ściągnie dziś prawdziwa bielska kolonia. W Okocimskim Brzesko od rundy wiosennej grają Damian Byrtek, Mateusz Niechciał i Piotr Koman, którzy jeszcze jesienią byli w kadrze "Górali". Dwaj pierwsi są zresztą do małopolskiego zespołu tylko wypożyczeni. Wszyscy względnie regularnie pojawiają się w pierwszym składzie. Byrtek ma do tej pory sześć występów i jedną bramkę, Niechciał zagrał mecz mniej, a Koman ma dokładnie taki sam dorobek jak Byrtek.
Młody stoper przyznaje, że - choć na początku był niepocieszony, że Dariusz Kubicki nie znalazł dla niego miejsca w kadrze - może mu to wypożyczenie wyjść na dobre. - Może tak miało być. Podbeskidzie ma teraz dwójkę stoperów, która gra w każdym meczu i to w dużej mierze dzięki nim są takie dobre wyniki. Ciężko byłoby przy nich grać, nie oszukujmy się. A kopać się w Młodej Ekstraklasie z rocznikami 1995-1996, nie miałoby sensu. Zespół gra dobrze i myślę, że utrzyma się w elicie. A czy latem do niego wrócę? Na razie skupiam się na utrzymaniu dla Brzeska, potem zobaczymy, co życie pokaże. Trzymamy się tu razem z Piotrkiem i Mateuszem, bo znaliśmy się już wcześniej, a zawsze dobrze trafić do zespołu, w którym są jacyś znajomi - opowiada 22-latek.
Wychowanek Podbeskidzia przyznaje, że dobrze się w Brzesku zaaklimatyzował. - Nie było problemów, mimo że dołączyłem do zespołu w ostatniej chwili. Jest tu dość młoda drużyna, ale zawsze można się dużo nauczyć od takiego zawodnika jak Dawid Kucharski (grał m.in. w Lechu Poznań czy szkockim Heart of Midlothian Edynburg - przyp. M.T.). Mamy fajną atmosferę, choć wyniki niespecjalne. Jest ryzyko, że spadniemy, ale mamy też trochę pecha. W Tychach - jak co tydzień - czeka nas mecz o sześć punktów - zaznacza stoper Okocimskiego. Przy problemach wielu drużyn - cofnięta licencja Łódzkiego KS-u, Polonii Bytom, a niebawem być może Warty Poznań - Okocimski może też liczyć na cud w postaci utrzymania przy zielonym stoliku. - Na to nie patrzymy. Chcemy się utrzymać sportowo, a poza tym to bardzo wątpliwe rozwiązanie - ucina Byrtek.
Smaczkiem spotkania w Jaworznie mogło być jego starcie z Mateuszem Kupczakiem, pomocnikiem tyskiej ekipy, który podobnie jak Byrtek jest wypożyczony z Podbeskidzia, a obaj znają się z Żywieckiej Akademii Piłki Nożnej. - Rozmawialiśmy przed meczem o tym, że tak długo czekaliśmy na to spotkanie, a gdy już do niego dochodzi, to on pauzuje za kartki - kręci głową obrońca Okocimskiego.
To nie jedyne osłabienie zespołu Piotra Mandrysza. Ze składu na kilka miesięcy wypadł Marcin Ściański. Jedyne pocieszenie, że do zdrowia zdaje się wracać Marcin Folc, który zaliczał już na boisku epizody. Do podstawowej jedenastki powinien też wrócić Tomasz Balul. Wszyscy i tak najbardziej liczą jednak na znajdujący się w dobrej formie duet Piotr Rocki - Jakub Bąk. Jeśli tyszanie wygrają, mogą powrócić na trzecią pozycję w tabeli. Okocimski, jeśli chce mieć jeszcze jakiś kontakt z Wartą Poznań, bezwzględnie musi wygrać.
GKS Tychy - Okocimski Brzesko
niedziela, 17:00
Sędzia Artur Ciecierski (Warszawa).
Młody stoper przyznaje, że - choć na początku był niepocieszony, że Dariusz Kubicki nie znalazł dla niego miejsca w kadrze - może mu to wypożyczenie wyjść na dobre. - Może tak miało być. Podbeskidzie ma teraz dwójkę stoperów, która gra w każdym meczu i to w dużej mierze dzięki nim są takie dobre wyniki. Ciężko byłoby przy nich grać, nie oszukujmy się. A kopać się w Młodej Ekstraklasie z rocznikami 1995-1996, nie miałoby sensu. Zespół gra dobrze i myślę, że utrzyma się w elicie. A czy latem do niego wrócę? Na razie skupiam się na utrzymaniu dla Brzeska, potem zobaczymy, co życie pokaże. Trzymamy się tu razem z Piotrkiem i Mateuszem, bo znaliśmy się już wcześniej, a zawsze dobrze trafić do zespołu, w którym są jacyś znajomi - opowiada 22-latek.
Wychowanek Podbeskidzia przyznaje, że dobrze się w Brzesku zaaklimatyzował. - Nie było problemów, mimo że dołączyłem do zespołu w ostatniej chwili. Jest tu dość młoda drużyna, ale zawsze można się dużo nauczyć od takiego zawodnika jak Dawid Kucharski (grał m.in. w Lechu Poznań czy szkockim Heart of Midlothian Edynburg - przyp. M.T.). Mamy fajną atmosferę, choć wyniki niespecjalne. Jest ryzyko, że spadniemy, ale mamy też trochę pecha. W Tychach - jak co tydzień - czeka nas mecz o sześć punktów - zaznacza stoper Okocimskiego. Przy problemach wielu drużyn - cofnięta licencja Łódzkiego KS-u, Polonii Bytom, a niebawem być może Warty Poznań - Okocimski może też liczyć na cud w postaci utrzymania przy zielonym stoliku. - Na to nie patrzymy. Chcemy się utrzymać sportowo, a poza tym to bardzo wątpliwe rozwiązanie - ucina Byrtek.
Smaczkiem spotkania w Jaworznie mogło być jego starcie z Mateuszem Kupczakiem, pomocnikiem tyskiej ekipy, który podobnie jak Byrtek jest wypożyczony z Podbeskidzia, a obaj znają się z Żywieckiej Akademii Piłki Nożnej. - Rozmawialiśmy przed meczem o tym, że tak długo czekaliśmy na to spotkanie, a gdy już do niego dochodzi, to on pauzuje za kartki - kręci głową obrońca Okocimskiego.
To nie jedyne osłabienie zespołu Piotra Mandrysza. Ze składu na kilka miesięcy wypadł Marcin Ściański. Jedyne pocieszenie, że do zdrowia zdaje się wracać Marcin Folc, który zaliczał już na boisku epizody. Do podstawowej jedenastki powinien też wrócić Tomasz Balul. Wszyscy i tak najbardziej liczą jednak na znajdujący się w dobrej formie duet Piotr Rocki - Jakub Bąk. Jeśli tyszanie wygrają, mogą powrócić na trzecią pozycję w tabeli. Okocimski, jeśli chce mieć jeszcze jakiś kontakt z Wartą Poznań, bezwzględnie musi wygrać.
GKS Tychy - Okocimski Brzesko
niedziela, 17:00
Sędzia Artur Ciecierski (Warszawa).
Polecane
I liga