Obrońca Górnika odrzucił ofertę Lechii. "Chcę grać o najwyższe cele"
30.08.2013
W poprzednim sezonie Seweryn Gancarczyk należał do ulubieńców trenera Adama Nawałki. Doświadczony defensor - wobec kontuzji Mariusza Magiery - posiadał monopol na miejsce na lewej stronie defensywy. Kiedy latem do transferu na Roosevelta przymierzany zaczął być Rafał Kosznik, doświadczony szkoleniowiec zabrzan począł przymierzać "Garniola" do roli środkowego obrońcy.
Na tej pozycji piłkarz zagrał w czterech pierwszych kolejkach nowego sezonu, a w 99. Wielkich Derbach Śląska z Ruchem Chorzów niespodziewanie usiadł na ławce. - Szkoda, że w derbach nie udało nam się dowieźć prowadzenia do końca. Długo ten mecz w nas siedział. Mieliśmy sytuacje, żeby dołożyć kolejne bramki i wtedy by już trafienie z końcówki nie miało takiego znaczenia, bo czy wygralibyśmy 3-2 czy 4-2, to i tak punkty zostałyby w Zabrzu - argumentuje Gancarczyk.
- Ostatni mecz rozpocząłem na ławce rezerwowych i na pewno było to dla mnie zaskoczenie. Każdy chce grać i pomagać drużynie, ale musimy się godzić z tym, że niekiedy koncepcja trenera jest taka, a nie inna i nie ma się o co obrażać. Wierzę, że po ciężko przepracowanym tygodniu w Gdańsku wrócę do wyjściowego składu i znów będę mógł walczyć z Górnikiem o zwycięstwo w lidze - podkreśla były reprezentant Polski.
Stawką pojedynku w Gdańsku będzie fotel lidera ekstraklasy. - Na pewno stawka jest wysoka i żadna z drużyn nie odstawi nogi. Zapowiada się fajne spotkanie. Słyszeliśmy, że bilety na ten mecz rozchodzą się bardzo szybko i będzie na trybunach ponad 20 tys. kibiców. Szkoda, że zabraknie naszych, ale na to już nie mamy wpływu. Będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby dwa stracone z Ruchem punkty szybko odzyskać, a najlepiej to zrobić wygrywając z Lechią - wskazuje 32-latek.
Latem Gancarczyk był bliski zmiany barw klubowych. Po wygaśnięciu umowy z Górnikiem kusiła go m.in. Lechia. - Nie ukrywam, że zapytania i konkretne oferty faktycznie były. Dla mnie jednak priorytetem był Górnik, bo miałem swoje powody, by z tym klubem chcieć związać się nowym kontraktem. Mam tutaj coś do udowodnienia i chcę pomóc klubowi w walce o najwyższe cele - zapowiada gracz drużyny 14-krotnych mistrzów Polski.
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze
piątek, 18:00
sędzia: Szymon Marciniak (Płock).
Na tej pozycji piłkarz zagrał w czterech pierwszych kolejkach nowego sezonu, a w 99. Wielkich Derbach Śląska z Ruchem Chorzów niespodziewanie usiadł na ławce. - Szkoda, że w derbach nie udało nam się dowieźć prowadzenia do końca. Długo ten mecz w nas siedział. Mieliśmy sytuacje, żeby dołożyć kolejne bramki i wtedy by już trafienie z końcówki nie miało takiego znaczenia, bo czy wygralibyśmy 3-2 czy 4-2, to i tak punkty zostałyby w Zabrzu - argumentuje Gancarczyk.
- Ostatni mecz rozpocząłem na ławce rezerwowych i na pewno było to dla mnie zaskoczenie. Każdy chce grać i pomagać drużynie, ale musimy się godzić z tym, że niekiedy koncepcja trenera jest taka, a nie inna i nie ma się o co obrażać. Wierzę, że po ciężko przepracowanym tygodniu w Gdańsku wrócę do wyjściowego składu i znów będę mógł walczyć z Górnikiem o zwycięstwo w lidze - podkreśla były reprezentant Polski.
Stawką pojedynku w Gdańsku będzie fotel lidera ekstraklasy. - Na pewno stawka jest wysoka i żadna z drużyn nie odstawi nogi. Zapowiada się fajne spotkanie. Słyszeliśmy, że bilety na ten mecz rozchodzą się bardzo szybko i będzie na trybunach ponad 20 tys. kibiców. Szkoda, że zabraknie naszych, ale na to już nie mamy wpływu. Będziemy chcieli zrobić wszystko, żeby dwa stracone z Ruchem punkty szybko odzyskać, a najlepiej to zrobić wygrywając z Lechią - wskazuje 32-latek.
Latem Gancarczyk był bliski zmiany barw klubowych. Po wygaśnięciu umowy z Górnikiem kusiła go m.in. Lechia. - Nie ukrywam, że zapytania i konkretne oferty faktycznie były. Dla mnie jednak priorytetem był Górnik, bo miałem swoje powody, by z tym klubem chcieć związać się nowym kontraktem. Mam tutaj coś do udowodnienia i chcę pomóc klubowi w walce o najwyższe cele - zapowiada gracz drużyny 14-krotnych mistrzów Polski.
Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze
piątek, 18:00
sędzia: Szymon Marciniak (Płock).
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów