Obrońca "Górali": Polaka czy obcokrajowca zawsze przyjmujemy tak samo

16.02.2012
Tomasz Górkiewicz z jesieni w ekstraklasie może być raczej zadowolony. Teraz o miejsce w składzie będzie miał jednak trudniej, bo doszedł Łukasz Mierzejewski. A "Górek" tylko się z tego cieszy...
Boczny obrońca był wczoraj obecny na prezentacji Podbeskidzia w Klubie Klimat. - Bardzo w porządku wrażenia. Rozmawialiśmy z chłopakami, że dla nich też było fajnie. A myślę, że kibice również nie wychodzą niezadowoleni - mówi Górkiewicz.

Teraz jednak "Górale" przygotowują się już jednak do wyjazdu do Łodzi. Można żartować, że skoro przeciwnik nie jest z najwyższej półki, to Górkiewicz nie może być pewny nawet miejsca w 18-tce meczowej... - Ja mentalnie czuję się bardzo dobrze. Najważniejsze, że cały okres przygotowawczy przeszedłem bez kontuzji. Z przygotowań mogę być zadowolony, a jaka będzie dyspozycja, to się dopiero okaże. Co się zaś tyczy meczu z Widzewem, trener na pewno ma już jedenastkę i całe ustawienie w głowie. Nie wiem, czy ja w nim będę, ale liczę, że jednak wystąpię - dodaje wychowanek Podbeskidzia.

Jesienią zazwyczaj na bokach obrony Podbeskidzia występowali Marek Sokołowski i Krzysztof Król. Teraz wprawdzie kontuzja wyklucza z pierwszego etapu sezonu Sławomira Cienciałę, jednak do zespołu doszedł Łukasz Mierzejewski. To utrudnia Górkiewiczowi walkę o pierwszy skład. - Miejsca są tylko cztery, więc konkurencja się zwiększa, a to mnie cieszy. W ogóle, dobrze, że do klubu trafiają zawodnicy, którzy są trenerowi potrzebni - stwierdza.

Jako piłkarza z długoletnim doświadczeniem w Bielsku-Białej, Górkiewicz pomaga w aklimatyzacji nowych zawodników. - Czy obcokrajowca, czy Polaka, zawsze przyjmujemy tak samo dobrze. Tratujemy wszystkich normalnie. A trzeba przyznać, że w przypadku Liada Elmalicha czy Ivana Ćuricia jest dużo lepiej z komunikacją niż z takim np. Serginho. Można z nimi porozmawiać po angielsku, a na treningach porozumiewamy się trochę po polsku, trochę po angielsku - kończy Tomasz Górkiewicz.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również