Obrońca GKS-u Tychy wraca do zajęć po ciężkiej kontuzji
18.01.2013
- W bieruńskiej klinice zostałem przebadany na specjalnych urządzeniach, a także dodatkowo przez doktora Krzysztofa Ficka. Wstrzyknięto mi także kolagen w kolano, który pomaga w smarowaniu stawu. To wszystko oznacza, że nie ma żadnych przeciwwskazań, żebym wrócił do zajęć na pełnych obrotach i mógł brać udział w różnych gierkach. Muszę jedynie jeszcze uważać na siebie przy wykonywaniu pełnego zgięcia i wyprostu nogi w kolanie. Aczkolwiek cały czas pracuję z masażystami nad tym, żeby wzmocnić staw - informuje Paweł Król.
25-letni zawodnik ma również nadzieję, że wyczerpał limit pecha. - Liczę, że pech już się ode mnie odkleił raz na zawsze i zacznę za jakiś czas grać w barwach GKS-u Tychy. Wszystko to jednak musi dziać się spokojnie, krok po kroku - dodaje defensor, który w czerwcu 2012 roku podpisał kontrakt z tyskim klubem obowiązujący przez trzy lata.
25-letni zawodnik ma również nadzieję, że wyczerpał limit pecha. - Liczę, że pech już się ode mnie odkleił raz na zawsze i zacznę za jakiś czas grać w barwach GKS-u Tychy. Wszystko to jednak musi dziać się spokojnie, krok po kroku - dodaje defensor, który w czerwcu 2012 roku podpisał kontrakt z tyskim klubem obowiązujący przez trzy lata.
Polecane
I liga