Obrońca GKS-u Tychy: Nie chcemy walić długich piłek do przodu
19.01.2013
Tyszanie ograli dziś Podbeskidzie 3-1. - Myślę, że jak na pierwszy sparing, po dwóch tygodniach przygotowań, z ekstraklasowym rywalem, dobrze to wyglądało. Ciekawie się zaprezentowaliśmy - ocenia środkowy obrońca beniaminka I ligi.
Szczególnie dobrze zespół GKS-u wyglądał jeśli chodzi o wychodzenie krótkimi podaniami spod pressingu. - Staramy się tak właśnie grać. Nie chcemy walić długich piłek do przodu, tylko spokojnie rozegrać akcję od tyłu. Zresztą w lidze też pokazywaliśmy, że tak potrafimy się utrzymywać przy piłce. Sparingi są m.in. po to, by takie nawyki utrwalać - podkreśla Balul.
Teraz tyszanie rozpoczynają obóz przygotowawczy w Kamieniu. Są obawy? - Na pewno. Choć... może nie obawy, ale świadomość, że przez te dwa miesiące musimy wykonać ciężką pracę, by w I lidze namieszać i się spokojnie utrzymać - kończy.
Szczególnie dobrze zespół GKS-u wyglądał jeśli chodzi o wychodzenie krótkimi podaniami spod pressingu. - Staramy się tak właśnie grać. Nie chcemy walić długich piłek do przodu, tylko spokojnie rozegrać akcję od tyłu. Zresztą w lidze też pokazywaliśmy, że tak potrafimy się utrzymywać przy piłce. Sparingi są m.in. po to, by takie nawyki utrwalać - podkreśla Balul.
Teraz tyszanie rozpoczynają obóz przygotowawczy w Kamieniu. Są obawy? - Na pewno. Choć... może nie obawy, ale świadomość, że przez te dwa miesiące musimy wykonać ciężką pracę, by w I lidze namieszać i się spokojnie utrzymać - kończy.
Polecane
I liga