Obrońca GKS-u Tychy: Mamy zakaz patrzenia na tabelę

13.04.2011
GKS Tychy rozegra dzisiaj zaległe spotkanie (19. kolejka) z Turem w Turku. - Jak to się popularnie mówi, damy w tym meczu "z wątroby" - deklaruje Krystian Odrobiński.
Tyszanie są ostatnio jedną z bardziej nieprzewidywalnych drużyn II ligi zachodniej. Po wygranej 3-2 z wiceliderem z Legnicy, przyszła porażka 0-3 z Elaną Toruń. A kilka dni później znów zwycięstwo z silnym Zawiszą Bydgoszcz (1-0).

- Nie można jednoznacznie powiedzieć, z czego wynika taka nierówność. Ale to już nieważne. Mam nadzieję, że ustabilizujemy formę i nie zagramy już więcej tak beznadziejnego meczu jak z Elaną. To było chyba nasze najsłabsze spotkanie - przyznaje Odrobiński i zaznacza, że - choć tyszanie celują pierwszą ligę - mają zakaz spoglądania w tabelę.

- Trener cały czas nam mówi, żebyśmy nie patrzeli na punkty. Mamy skupiać się na każdym kolejnym meczu. Dopiero na koniec ligi przyjdzie czas na spojrzenie w tabelę i - mam nadzieję - ogromną radość z awansu - mówi 29-letni obrońca.

Środowy mecz GKS z Turem Turek pokaże, czy tyszanie są na tyle dojrzałym zespołem, by regularnie zdobywać punkty. Drużyna, która zajmuje 4. miejsce w tabeli, powinna poradzić sobie z 4. zespołem od końca.
autor: Adrian Wawrzyczek

Przeczytaj również