Obrońca GKP: Wiem dlaczego Górnikowi idzie tak dobrze

22.08.2009
- W I lidze walka dominuje nad taktyką. Górnik bardzo dobrze się do tego dostosował i dlatego od początku jest w ścisłej czołówce - mówi defensor GKP Gorzów, Grzegorz Jakosz.
Ekipa Ryszarda Komornickiego pojechała do Wielkopolski po trzech kolejnych zwycięstwach. Wszyscy na Roosevelta liczyli na dobry początek sezonu I-ligowego, ale chyba mało kto przypuszczał, że Górnik będzie wygrywał mecz za meczem. - Raczej nikt w drużynie się tego nie spodziewał. Ciągle w naszych głowach tkwił spadek z ekstraklasy i brakowało nam pewności siebie. Te trzy wygrane sprawiły, że będzie nam się grało teraz łatwiej i będziemy mogli udowodnić w kolejnych spotkaniach, że potrafimy grać dobrze w piłkę - podkreśla pomocnik "Trójkolorowych", Paweł Strąk, którego forma poszła ostatnio w górę. Czy potwierdzi to w pojedynku w Gorzowie? - Na wyjazdach powinno nam się grać jeszcze łatwiej. Ustawimy się lekko z tyłu i będziemy czekać na swoje okazje, tak jak to było w Płocku - uważa Strąk.

Dobra postawa zabrzan na początku sezonu nie jest natomiast zaskoczeniem dla byłego piłkarza Górnika, obecnie występującego w GKP. - To solidny i poukładany klub, który posiada mocną kadrę. Mają sporo indywidualności, jak Piotr Madejski, czy Grzegorz Bonin. Ich siłą jest jednak kolektyw. Będą w tej lidze bardzo trudni do ogrania - twierdzi Grzegorz Jakosz, który występował na Roosevelta przez jeden sezon.

Defensor gorzowian jest jednak lekko zaskoczony, że zabrzanie tak szybko przystosowali się do gry na zapleczu ekstraklasy. - W I lidze walka dominuje nad taktyką. Górnik bardzo dobrze się do tego dostosował i dlatego od początku jest w ścisłej czołówce. Są świetnie zorganizowani na boisku i zostawiają na nim dużo zdrowia. To przynosi wymierne efekty. Wszystko zmierza u nich ku dobremu - zaznacza Jakosz.

Drużyna GKP ma jednak sporą chrapkę, aby być pierwszym zespołem, który powstrzyma ekipę ze Śląska. - To wielka marka, która jest rozpoznawalna nie tylko w Polsce, ale także w Europie. Remis przed meczem wzięlibyśmy więc w ciemno, lecz w pełni zadowoleni chyba będziemy dopiero po zwycięstwie. Zdajemy sobie sprawę, że liczy się każdy punkt, a zdobyć go będzie nam wyjątkowo trudno - uważa obrońca Gorzowa.

Trener Komornicki nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Roberta Szczota. W pierwszym składzie powinien wyjść natomiast narzekający ostatnio na zdrowie Piotr Madejski.

GKP Gorzów Wielkopolski - Górnik Zabrze

sobota, 17:30
sędziuje Paweł Dreschel (Gdańsk)

Przypuszczalne składy

GKP: Janicki - Ziemniak, Wojciechowski, Jakosz, Truszczyński - Andruszczak, Marcellinus Obem, Łuszkiewicz, Kaczorowski - Ilków-Gołąb, Piątkowski.

Górnik: Nowak - Gancarczyk, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Przybylski, Strąk, Madejski, Pitry - Besta.
autor: Sebastian Skierski, Tomasz Mucha

Przeczytaj również