Obrona natychmiast do poprawki. Tyle tracą najsłabsi!

22.10.2017
Górnik Zabrze to jeden z najbardziej widowiskowych zespołów w Lotto Ekstraklasie, bo w jego meczach pada dużo bramek. O ile gra w ofensywie może cieszyć, tak w defensywie "Trójkolorowi" prezentują poziom drużyn ze strefy spadkowej.
Norbert Barczyk/Press Focus
Mecz z Koroną Kielce był idealnym odzwierciedleniem gry Górnika Zabrze w tym sezonie. Nie ma drużyny, która strzeliłaby więcej bramek w pierwszej połowie od zabrzan (łącznie 14, z Koroną 3). Podopieczni trenera Marcina Brosza nie mają też sobie równych w liczbie bramek po kontrach (13), o czym przekonali się kielczanie, którzy w ten sposób zostali skarceni dwa razy. Sprawdziło się też to, że "Trójkolorowi" są najsłabsi w lidze przy obronie stałych fragmentach gry - w piątek stracili 10. gola w ten sposób. I co najgorsze - po raz kolejny potwierdziło się, że śląską drużynę najłatwiej jest zranić po przerwie. W drugich połowach Tomasz Loska wyciągał piłkę już 15 razy (w piątek 2)!

- Jesteśmy wkurzeni, bo straciliśmy punkty na własnym stadionie. W drugiej połowie nie narzuciliśmy swojego stylu gry i teraz możemy tylko pluć sobie w brodę - nie ukrywał złości po meczu z Koroną Mateusz Wieteska. - W pierwszej części czuliśmy, że gramy i czujemy się fizycznie bardzo dobrze. Rywal nie miał dużo do powiedzenia. W drugiej zgaśliśmy - ocenił obrońca. Nie po raz pierwszy...

Indywidualnie obrońcy Górnika są chwaleni, ale gdy popatrzy się na ogólne statystyki - chwalić nie ma za co. Zabrzanie stracili łącznie 20 bramek, czyli tyle, ile ostatnia Pogoń Szczecin. Więcej goli po stronie strat mają jedynie Piast Gliwice (15. miejsce) i Cracovia (14.). Całe szczęście, że "Trójkolorowi" mają w swoich szeregach Igora Angulo.

- Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie wygląda to dobrze. Też nad tym ubolewam, bo jeśli traci się w każdym meczu 2-3 bramki, to nie można być zadowolonym z gry defensywnej. Pracujemy nad tym na treningach. Na razie nie przynosi to efektu, ale miejmy nadzieję, że w przyszłości będziemy tracić mniej - podsumował Wieteska.
autor: AW

Przeczytaj również