O Wrocławiu już zapomnieli. "Będziemy widzieć innego Górnika"

17.11.2010
Piłkarze Górnika pogodzili się już z porażką we Wrocławiu i nie zamierzają do niej wracać. Teraz liczy się tylko piątkowy mecz z Koroną Kielce. - Morale w szatni nie upadło - zapewnia Michał Bemben.
Zawodnicy z Zabrza nie rozpamiętywali długo feralnego spotkania ze Śląskiem. - Mija dzień, dwa i się zapomina. Trzeba przygotowywać się do następnego meczu i z radością podchodzić do kolejnych treningów - wskazuje Michał Bemben, który w piątek nie pojawi się na boisku. Piłkarz w potyczce ze Śląskiem doznał urazu. - Obojętnie kto wyjdzie, będziemy widzieć innego Górnika niż ostatnio. Mamy dobrą drużynę - uważa.

Sytuację, w jakiej znaleźli się gracze Górnika, przeżyli chyba wszyscy piłkarze. - Kiepsko przespana noc, kłębiące się w głowie myśli. Nieraz trzeba było wysłuchiwać rozżalonych kibiców, którzy krzyczeli zza płotu. Trzeba o tym szybko zapomnieć i myśleć, co będzie dalej. W piątek jest okazja się zrehabilitować - mówi legenda klubu, Stanisław Oślizło.

- Taki zawód. Ze swojego doświadczenia wiem, że im szybciej strawi się porażkę, tym lepiej. Zostanie więcej czasu na koncentrację. Porażka zabolała, ale po 90 minutach nikt już nie jest w stanie tego zmienić. Nie ma sensu do tego wracać - uważa z kolei dyrektor sportowy Tomasz Wałdoch.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również