Nowy zawodnik Górnika: Treningi u Nawałki? Nie jestem zaskoczony

30.01.2013
- Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony. Zespół przyjął mnie pozytywnie, sztab szkoleniowy również. Oby tak dalej - mówi Sergei Mosznikow, nowy zawodnik Górnika Zabrze.
Mosznikow dołączył do Górnika na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim. Zawodnik spodobał się trenerom, dlatego też podpisał roczny kontrakt z zabrzanami. "Trójkolorowi" nie musieli za pomocnika płacić, ponieważ wcześniej rozwiązał umowę z Pogonią. Estończykowi w aklimatyzacji w nowym otoczeniu pomaga Grzegorz Bonin, z którym miał okazję trenować w Szczecinie.

- Zależało mi na tym, żeby zostać w Polsce. Grzesiu opowiadał mi o Górniku, ale przede wszystkim pomógł mi wejść w zespół w trakcie pierwszych dni zgrupowania w Grodzisku. Podobnie jak "Szewa", czy trener Tkocz, którzy mówią dobrze po rosyjsku. Dzięki nim było mi łatwiej - opowiada. A co zawodnik sądzi o treningach u swojego nowego szkoleniowca? - Byłem przygotowany na to, że będziemy mieć zajęcia trzy, cztery razy dziennie, także nie zaskoczyło mnie to - przyznaje.

Mosznikow w swoim piłkarskim CV ma roczną przygodę w holenderskim Heerenveen. - Przez rok uczyłem się i trenowałem w tamtejszej szkółce. Miałem wówczas dopiero 15 lat, więc było to dla mnie spore przeżycie, które całkowicie odmieniło moje spojrzenie na futbol. W Estonii nie miałbym takiej możliwości. Miałem podpisany kontrakt na dwa lata, jednak rodzice przekonali mnie do tego, żebym wrócił wcześniej i skończył szkołę w Estonii - wyjaśnia zawodnik.

Piłkarz, podobnie jak Łukasz Skorupski, otrzymał powołanie do reprezentacji swojego kraju. Przez to będzie musiał opuścić zgrupowanie Górnika w Turcji. - To dla mnie ogromne wyróżnienie. Otrzymałem powołanie na mecz towarzyski z Szkocją, który ma zostać rozegrany 6 lutego w Aberdeen. Rozmawiałem już na ten temat z trenerem i oczywiście nie widzi problemu, jednak pojadę dopiero na samo spotkanie, odpuszczając zgrupowanie, które rozpoczyna się dwa dni wcześniej - informuje Mosznikow.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również