Nowy trener Wisły zaczynał i kończył grę w ekstraklasie w Zabrzu
16.11.2011
- Doskonale pamiętam, że debiutowałem w ekstraklasie właśnie w spotkaniu z Górnikiem. Wiosną 1985 roku graliśmy w Zabrzu i przegraliśmy 0:1. Górnik został wtedy mistrzem Polski, a Wisła spadła do II ligi - mówi oficjalnej stronie zabrzańskiego klubu nowy opiekun mistrzów Polski.
- Z kolei po raz ostatni w ekstraklasie zagrałem właśnie w barwach Górnika w rundzie jesiennej sezonu 2004/05. Mając 38 lat zdecydowałem się zakończyć ligową karierę i tym ostatnim klubem był Górnik. Pamiętam, że w tamtym okresie klubem rządzili Koźmińscy, Zbigniew był prezesem, zaś Marek właścicielem. Bardzo dobrze wspominam także trenerów, najpierw grałem pod okiem Waldka Fornalika, a później drużynę przejął Czech Werner Liczka. Dlaczego musiałem się rozstać z Górnikiem? Doznałem złamania kości śródstopia i nie było szans na powrót do wysokiej formy. To wszystko w Zabrzu dobrze się dla mnie zapowiadało, ale ta kontuzja pomieszała mi szyki - wspomina po latach Moskal.
Moskal przypomina, że najbliższe spotkanie będzie wyjątkowe również dla trenera Górnika - Adam był dość długo związany z Wisłą i na pewno zależy mu na jak najlepszym wyniku. Nam ostatnio nie szło najlepiej, stąd decyzja zarządu klubu o zmianie trenera. Nic dziwnego, że bardzo mocno oczekuję wygranej Wisły, by nasza zła passa się odwróciła. O sentymentach nie ma mowy, bardzo miło wspominam Górnika, okres gry w Zabrzu, ale teraz chcę wygrać - twardo zapewnia Moskal.
Następca Maaskanta dowodzi, że niczego nie zaniedbał w przygotowaniach do niedzielnego spotkania, zwracając szczególną uwagę na ostatnie występy Górnika. - Uważam, że Górnik to niewygodny rywal, zwłaszcza na swoim boisku. Wszyscy pamiętamy, że na początku sezonu potrafił wygrać u siebie z Lechem. Teraz zabrzanom idzie trochę gorzej, ale potrafią grać wysokim pressingiem, o czym przekonało się wiele drużyn. Ale postaramy się znaleźć dobry sposób na Górnika - dodaje opiekun Wisły.
- Z kolei po raz ostatni w ekstraklasie zagrałem właśnie w barwach Górnika w rundzie jesiennej sezonu 2004/05. Mając 38 lat zdecydowałem się zakończyć ligową karierę i tym ostatnim klubem był Górnik. Pamiętam, że w tamtym okresie klubem rządzili Koźmińscy, Zbigniew był prezesem, zaś Marek właścicielem. Bardzo dobrze wspominam także trenerów, najpierw grałem pod okiem Waldka Fornalika, a później drużynę przejął Czech Werner Liczka. Dlaczego musiałem się rozstać z Górnikiem? Doznałem złamania kości śródstopia i nie było szans na powrót do wysokiej formy. To wszystko w Zabrzu dobrze się dla mnie zapowiadało, ale ta kontuzja pomieszała mi szyki - wspomina po latach Moskal.
Moskal przypomina, że najbliższe spotkanie będzie wyjątkowe również dla trenera Górnika - Adam był dość długo związany z Wisłą i na pewno zależy mu na jak najlepszym wyniku. Nam ostatnio nie szło najlepiej, stąd decyzja zarządu klubu o zmianie trenera. Nic dziwnego, że bardzo mocno oczekuję wygranej Wisły, by nasza zła passa się odwróciła. O sentymentach nie ma mowy, bardzo miło wspominam Górnika, okres gry w Zabrzu, ale teraz chcę wygrać - twardo zapewnia Moskal.
Następca Maaskanta dowodzi, że niczego nie zaniedbał w przygotowaniach do niedzielnego spotkania, zwracając szczególną uwagę na ostatnie występy Górnika. - Uważam, że Górnik to niewygodny rywal, zwłaszcza na swoim boisku. Wszyscy pamiętamy, że na początku sezonu potrafił wygrać u siebie z Lechem. Teraz zabrzanom idzie trochę gorzej, ale potrafią grać wysokim pressingiem, o czym przekonało się wiele drużyn. Ale postaramy się znaleźć dobry sposób na Górnika - dodaje opiekun Wisły.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów