Nowy trener GKS-u Tychy chce pracować z asystentem Mandrysza

19.06.2013
- Dla trenera praca jest spełnieniem marzeń. Podejmuję ją z myślą o kontynuacji tego, co było dobre w grze tej drużyny - mówi Tomasz Fornalik, nowy szkoleniowiec GKS-u Tychy.
To właśnie z myślą o kontynuacji pracy, Fornalik chciałby mieć w sztabie Bartłomieja Boblę. - Jeśli będzie taka możliwość, chciałbym współpracować z Bartkiem Boblą, znającym doskonale zespół, który wywalczył szóste miejsce w I lidze. Ten wynik to bardzo wysoko zawieszona poprzeczka, przed którą teraz staję, ale trzeba od razu zaznaczyć, że ze składu, który osiągnął ten wynik w kadrze nie ma już czterech zawodników, którym skończyły się wypożyczenia. Można więc powiedzieć, że prawie 50 procent piłkarzy z podstawowego składu odeszło, a to znaczy, że przede mną duże wyzwanie - zaznacza.

Były trener Ruchu Chorzów zaznacza, że podjęcie pracy w Tychach jest dla niego bardzo ważne. -
Dla trenera praca jest spełnieniem marzeń. Podejmuję ją z myślą o kontynuacji tego, co było dobre w grze tej drużyny. Mam nadzieję, że uda się zatrzymać w kadrze jak najwięcej zawodników, a na miejsce tych, którzy odejdą, uda się sprowadzić do zespołu wartościowych następców - kończy.
źródło: Sport

Przeczytaj również