Nowy obrońca Górnika: Taki debiut mogłem sobie tylko wymarzyć
21.02.2012
- Nasz sztab szkoleniowy zwrócił uwagę na tego zawodnika rok temu. Zimą na obozie w Turcji graliśmy z zespołem z Sewastopola mecz sparingowy. Przegraliśmy 0-3, a on zdobył nawet jedną z bramek. Obserwowaliśmy i monitorowaliśmy zawodnika od tego czasu, ale póki miał ważny kontrakt, to nie było możliwości ściągnięcia go do Zabrza. Sprawa zmieniła się w ostatnim czasie. PFK Sewastopol spadł ligę niżej, a piłkarzowi skończył się kontrakt. Nie było już więc większych problemów ze ściągnięciem Szeweluchina do Górnika - tłumaczy Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy zabrzańskiego klubu, na łamach dziennika "Fakt".
Zadowolony z pierwszego meczu w Polsce był też sam zawodnik. - Taki debiut mogłem sobie tylko wymarzyć. Wygrać z takim rywalem jak Legia 2:0, to coś fantastycznego - mówi.
Piłkarza od początku chwalą też przy Roosevelta. - Jak cały zespół rozegrał dobre zawody. Zobaczymy jednak co dalej. Czekają nas przecież równie trudne mecze, a może i cięższe niż ten z Legią - zauważa dyrektor Maj.
Zadowolony z pierwszego meczu w Polsce był też sam zawodnik. - Taki debiut mogłem sobie tylko wymarzyć. Wygrać z takim rywalem jak Legia 2:0, to coś fantastycznego - mówi.
Piłkarza od początku chwalą też przy Roosevelta. - Jak cały zespół rozegrał dobre zawody. Zobaczymy jednak co dalej. Czekają nas przecież równie trudne mecze, a może i cięższe niż ten z Legią - zauważa dyrektor Maj.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów