Nowy napastnik Górnika przyznaje, że marnował sporo sytuacji

02.03.2012
"Rzutem na taśmę" zabrzanie wzmocnili się Eimantasem Marozasem. Litwin nie wie za dużo o klubie, ale już zabrał się za naukę. - Cały czas poznaję Górnika, staram się dowiadywać jak najwięcej o jego historii - przyznaje.
Górnik wypożyczył Litwina w ostatnim dniu okienka transferowego z III-ligowej Skry Częstochowa. Trenerem tej drużyny jest bardzo dobrze u nas znany Jan Woś. W rundzie jesiennej napastnik wystąpił w 10 spotkaniach ligowych, w których strzelił dwie bramki.

- Jak pojawiłem się w Częstochowie, to już było 5-6 kolejek rozegranych. Nie było mi łatwo, trener najpierw sadzał mnie na ławce, by być fair wobec tych graczy, którzy przepracowali cały okres przygotowawczy. Jak już zacząłem grać w trzeciej lidze, to na początku były słupki, poprzeczki, mnóstwo niewykorzystanych szans. Dużo sytuacji zmarnowałem, ale z każdym meczem było coraz lepiej. Czasami brakowało szczęścia - opowiada Marozas.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również