Nowy gracz zabrzan: Górnik ma większą markę niż Zagłębie. I kibiców...

12.01.2012
- Chciałem grać w Górniku i wrócić na Śląsk - w miejsce, gdzie się odbudowałem i wskoczyłem na właściwe tory - mówi Błażej Telichowski, pozyskany z Zagłębia Lubin nowy gracz Górnika Zabrze.
Lewy obrońca trafił do klubu z Roosevelta po półrocznej przygodzie w Zagłębiu Lubin. Dodajmy, przygodzie nieudanej, bo jego drużyna, która miała walczyć o wysokie lokaty, zajmuje po 17. kolejkach ostatnie miejsce w tabeli. - W Lubinie było zamieszanie. Dało się odczuć niepokój, dużo nerwów. Po tym, jak trafiłem tam latem, liczyłem, że gra i wyniki będą lepsze. Dopóki był trener Jan Urban, który mnie ściągnął, wszystko było jeszcze ok. Później, nie chcę mówić, że krzywo patrzono na tych ściągniętych przez poprzedniego szkoleniowca, ale... dało się odczuć, że wszyscy jesteśmy mało potrzebni - nie ukrywa zawodnik.

"Miedziowi" kojarzą się jednak ze stabilnością - zwłaszcza tą finansową - zdecydowanie bardziej niż Górnik. Telichowskiemu to nie przeszkadza... - Pod tym względem Zagłębiu nie można niczego zarzucić, ale nie to było dla mnie najważniejsze. Poza tym, Górnik to większa marka od Zagłębia. Ma kibiców. Wreszcie, jest budowany nowy stadion, więc jest szansa, że będzie to wszystko szło w dobrym kierunku. W Lubinie miałem jeszcze długi kontrakt i mógłbym z tego korzystać, ale było dużo mojej inicjatywy, żeby go skrócić - przyznaje.

W podjęciu decyzji o przyjęciu propozycji Górnika pomogło niewątpliwie dobre wspomnienie z Polonii Bytom. - Tak, w dużej mierze dzięki temu chciałem wrócić na Śląsk - w miejsce, gdzie się odbudowałem i wskoczyłem na właściwe tory. Ta ostatnia runda w Bytomiu nie była udana, choć ja - paradoksalnie - dostałem trochę propozycji transferowych. Dobrze się czuję na Górnym Śląsku - podkreśla nowy nabytek zabrzan.

Obecnie piłkarz przebywa z drużyną na zgrupowaniu w Dzierżoniowie. Pracy jest na tyle dużo, że nie ma czasu na... poznanie kolegów z zespołu. - Ale wszystko jest ok. Kilku chłopaków znałem już wcześniej i bez problemów się aklimatyzuję. Po prostu jest ciężko - mamy trzy treningi dziennie, więc każdą wolną chwilę spędzamy na wypoczynku. Nie ma czasu na dłuższe pogawędki - tłumaczy Telichowski.

Zawodnik rozmawiał już za to z trenerem Adamem Nawałką. - Jego zasługa w tym, że przeszedłem do Górnika jest spora. Odbyliśmy długą rozmowę, powiedział, czego ode mnie oczekuje i, że widzi mnie w zespole. Trener chciałby, abym grał jako środkowy - pół-lewy - obrońca. Wiadomo, że mogę też grać na lewej stronie defensywy - kończy piłkarz. Wydaje się jednak, że przy obecnym stanie kadrowym, Telichowskiego czekają częstsze występy na stoperze.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również