Nowy gracz GKS-u Tychy mówi do Piotra Rockiego "Tato"
24.08.2012
Młody skrzydłowy korzystnie zaprezentował się w pierwszych dwóch meczach sezonu. Gorzej było już w starciu z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. - Z pierwszych dwóch występów jestem zadowolony, po trzecim pozostał niedosyt. Remisy z Kolejarzem i Zawiszą pokazały, że jesteśmy równorzędnym rywalem dla czołowych zespołów ligi, ale porażka z Termalicą sprawiła, że chcemy jak najszybciej wyjść na boisko i udowodnić, że to był wypadek przy pracy. Stać nas na dużo więcej niż zaprezentowaliśmy w ostatnią niedzielę - podkreśla.
Wypożyczony z Kielc zawodnik jest bardzo młody, ale nie przeszkodziło mu to w dobrej aklimatyzacji w Tychach. - Jestem najmłodszy w drużynie, ale to mi pomogło, bo gdy Piotr Rocki, siadając obok mnie, stwierdził, że jest starszy o 20 lat i mógłby być moim ojcem, zacząłem do niego mówić "tato". Wszyscy się śmiali i mnie zaakceptowali. Zresztą atmosfera w szatni jest znakomita. Co prawda najszybciej złapałem kontakt z Danielem Sobasem i Łukaszem Tumiczem, ale w GKS-ie nie ma podgrupek. Wszyscy tworzymy jeden zespół, który po meczu z Niecieczą kipiał złością - tłumaczy.
Bąk ma swój cel na mecz z Flotą Świnoujście. - W Tychach zamieszkałem z moją dziewczyną Karoliną, która jest moim najwierniejszym kibicem i mam nadzieję, że już niedługo będę jej mógł zadedykować moją pierwszą bramkę w I lidze. Może już w Świnoujściu - kończy.
Wypożyczony z Kielc zawodnik jest bardzo młody, ale nie przeszkodziło mu to w dobrej aklimatyzacji w Tychach. - Jestem najmłodszy w drużynie, ale to mi pomogło, bo gdy Piotr Rocki, siadając obok mnie, stwierdził, że jest starszy o 20 lat i mógłby być moim ojcem, zacząłem do niego mówić "tato". Wszyscy się śmiali i mnie zaakceptowali. Zresztą atmosfera w szatni jest znakomita. Co prawda najszybciej złapałem kontakt z Danielem Sobasem i Łukaszem Tumiczem, ale w GKS-ie nie ma podgrupek. Wszyscy tworzymy jeden zespół, który po meczu z Niecieczą kipiał złością - tłumaczy.
Bąk ma swój cel na mecz z Flotą Świnoujście. - W Tychach zamieszkałem z moją dziewczyną Karoliną, która jest moim najwierniejszym kibicem i mam nadzieję, że już niedługo będę jej mógł zadedykować moją pierwszą bramkę w I lidze. Może już w Świnoujściu - kończy.
Polecane
I liga