Nowak: Po meczu z Cracovią nie spałem spokojnie
25.05.2009
Zabrzanie po ostatni remisie nadal zajmują 15. pozycję w ligowej tabeli, choć Cracovia i Lechia Gdańsk mają na koncie tyle samo punktów, co ekipa Henryka Kasperczaka. - Nie spałem po ostatnim spotkaniu spokojnie. Jestem rozczarowany, bo uważam, że mogliśmy zwyciężyć. Teraz nie wszystko zależy od nas. Musimy wygrać i liczyć na innych. W takiej sytuacji może być różnie - twierdzi Nowak.
Na Roosevelta wierzą, że wszystkie zespoły w ostatniej kolejce zagrają na maksimum swoich możliwości. - Mamy nadzieję, że Lech, który jest dużo lepszą drużyną od Cracovii, podejdzie do tego spotkania bardzo profesjonalnie. Teoretycznie mają jeszcze szansę na tytuł, ale Wisła raczej nie da go już sobie odebrać. Będąc zawodnikiem, trzeba jednak zawsze wierzyć do końca i z takim nastawieniem powinni wyjść gracze "Kolejorza" - uważa golkiper Górnika. - Piast u siebie jest groźny dla każdego. My również dużo lepiej spisujemy się przed własną publicznością. W ostatniej kolejce będzie bardzo ciekawie - dodaje.
Przy Kałuży zawodnicy z Zabrza starali się nie nasłuchiwać wyników z innych boisk. - Chłopcy na ławce byli ze wszystkim na bieżąco. Jednak my podczas spotkania koncentrowaliśmy się wyłącznie na naszym pojedynku. Wiedziałem tylko, że Lechia prowadzi z Wisłą 2-1, po tym, gdy ogłosił to spiker - przyznaje były golkiper chorzowskiego Ruchu. - Oczywiście po meczu od razu chcieliśmy szybko poznać pozostałe rezultaty. Były dla nas korzystne i oby w ostatniej kolejce nie było niespodzianek, zakładając, że wygramy z Polonią - podsumowuje kapitan drużyny.
Na Roosevelta wierzą, że wszystkie zespoły w ostatniej kolejce zagrają na maksimum swoich możliwości. - Mamy nadzieję, że Lech, który jest dużo lepszą drużyną od Cracovii, podejdzie do tego spotkania bardzo profesjonalnie. Teoretycznie mają jeszcze szansę na tytuł, ale Wisła raczej nie da go już sobie odebrać. Będąc zawodnikiem, trzeba jednak zawsze wierzyć do końca i z takim nastawieniem powinni wyjść gracze "Kolejorza" - uważa golkiper Górnika. - Piast u siebie jest groźny dla każdego. My również dużo lepiej spisujemy się przed własną publicznością. W ostatniej kolejce będzie bardzo ciekawie - dodaje.
Przy Kałuży zawodnicy z Zabrza starali się nie nasłuchiwać wyników z innych boisk. - Chłopcy na ławce byli ze wszystkim na bieżąco. Jednak my podczas spotkania koncentrowaliśmy się wyłącznie na naszym pojedynku. Wiedziałem tylko, że Lechia prowadzi z Wisłą 2-1, po tym, gdy ogłosił to spiker - przyznaje były golkiper chorzowskiego Ruchu. - Oczywiście po meczu od razu chcieliśmy szybko poznać pozostałe rezultaty. Były dla nas korzystne i oby w ostatniej kolejce nie było niespodzianek, zakładając, że wygramy z Polonią - podsumowuje kapitan drużyny.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów