Niespodziewana zmiana bramkarza Górnika. Z czego wynikała?

30.08.2010
Na odprawie przed meczem z Ruchem Chorzów trener Adam Nawałka poinformował, że między słupkami stanie tym razem Adam Stachowiak. Sebastian Nowak musiał zasiąść na ławce rezerwowych.
 - Stachowiak i Nowak prezentują się dobrze na treningach. Mamy dwóch równorzędnych bramkarzy i teraz szansę dostał Adam, który szybko nadrobił zaległości po kontuzji. Chciałbym pochwalić obu bramkarzy. Fantastycznie rywalizują między sobą - chwalił trener Nawałka.

Warto podkreślić, że Stachowiak wrócił na boiska ekstraklasy po dziewięciu miesiącach przerwy. Po raz ostatni zagrał w listopadzie ubiegłego roku, jeszcze w barwach Odry Wodzisław. Potem odniósł poważną kontuzję, którą leczył przez wiele miesięcy. -
Miałem dość długą przerwę w grze. Muszę nad sobą popracować i będę robił wszystko, aby pomóc kolegom z zespołu - mówi 24-latek, który wczoraj nie ustrzegł się błędów. Konsekwencji jednak nie było. - Na moje trzy wyjścia z bramki, dwa były niepotrzebne i zdenerwowały tylko zgromadzonych kibiców - przyznał samokrytycznie.

Niemniej debiut w barwach Górnika może uznać za udany, bo najważniejsze było zwycięstwo.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również