Nieprzewidywalny Górnik Zabrze zanotował start jak rok temu

30.07.2013
Po dwóch wyjazdowych spotkaniach, Górnik Zabrze ma na koncie cztery punkty. Tyle samo miał na początku poprzedniego sezonu. W grze piłkarzy trenera Adama Nawałki są jednak pewne nowości.
- Główna różnica polega na tym, że wtedy w ataku był Arkadiusz Milik i gra ofensywna była w dużym stopniu ustawiona pod niego. Dziś rasowej "dziewiątki" już Górnik nie ma, ale bez  niej też można grać. Gorzej wyglądało to w Krakowie, lepiej w sobotę, więc każdy mecz działa na korzyść zespołu - analizuje grę zespołu Marek Majka, były zawodnik zabrzan.

Górnik jest teraz bardziej nieprzewidywalny - zabrzanie stosują bardzo dużą wymienność pozycji. Najlepszym tego przykładem był w Bielsku-Białej Mariusz Przybylski. - Tym zaskakują. Prejuce Nakoulma może pojawić się wszędzie. Zmienia pozycję Maciej Małkowski, a Mateusz Zachara - niby napastnik - odbiera piłkę z prawej strony na własnej połowie. To musi się podobać, nawet jeżeli czasami jeszcze nie wychodzi idealnie. A Przybylski? Niby pomocnik, a przy drugim golu był na pozycji "dziewiątki". Z taką grą rywale zawsze mają problem, ale musi być do bólu konsekwentna. Zabrakło tego wiosną i "klocki" się posypały - mówi Majka.
źródło: SPORT

Przeczytaj również