Niechciani w Zabrzu gracze trenują z zespołem Młodej Ekstraklasy
28.06.2011
- Spójrzcie jaką mocną mamy kadrę! - uśmiechnął się do osób przechodzących obok szatni zespołu Młodej Ekstraklasy Sebastian Nowak. I faktycznie, do treningu szykowała się grupa dobrze znanych piłkarzy. Obok wspomnianego Nowaka stali między innymi Adam Stachowiak, Mariusz Jop i Adrian Świątek. Wszyscy ci zawodnicy nie znaleźli uznania w oczach trenera Adama Nawałki, dlatego znaleźli się na liście transferowej.
- Chciałbym się dogadać z Górnikiem i rozstać w zgodzie. Tak, aby nie podzielić losów niektórych kolegów - powiedział Nowak, nawiązując do Pawła Strąka i Damiana Gorawskiego, którzy swoją karierę kontynuują w rezerwach klubu, rywalizując z Naprzodem Łubie czy Startem Kleszczów. Bramkarz odbył rozmowy z prezesem i dyrektorem sportowym Górnika.
W dalszym ciągu nie wie gdzie będzie grał w nadchodzących rozgrywkach inny golkiper, Stachowiak. - W przeciągu najbliższych dwóch tygodni powinno się wyjaśnić, gdzie przyjdzie mi bronić w rundzie jesiennej - przyznał były gracz Odry Wodzisław.
Co jeśli niechciani gracze nie znajdą sobie nowych klubów? - Jeszcze jest za wcześnie, by podjąć jakąś decyzję. Na razie jest zainteresowanie tymi zawodnikami. Skromne, ale jest - zdradził prezes Tomasz Młynarczyk. Trzeba zwrócić uwagę, że nie wszyscy wystawieni na listę transferową gracze ćwiczą w zespole Józefa Dankowskiego. W pierwszym treningu pierwszego zespołu wzięli udział Mateusz Kantor, Maciej Mańka i Mateusz Zachara.
- Chciałbym się dogadać z Górnikiem i rozstać w zgodzie. Tak, aby nie podzielić losów niektórych kolegów - powiedział Nowak, nawiązując do Pawła Strąka i Damiana Gorawskiego, którzy swoją karierę kontynuują w rezerwach klubu, rywalizując z Naprzodem Łubie czy Startem Kleszczów. Bramkarz odbył rozmowy z prezesem i dyrektorem sportowym Górnika.
W dalszym ciągu nie wie gdzie będzie grał w nadchodzących rozgrywkach inny golkiper, Stachowiak. - W przeciągu najbliższych dwóch tygodni powinno się wyjaśnić, gdzie przyjdzie mi bronić w rundzie jesiennej - przyznał były gracz Odry Wodzisław.
Co jeśli niechciani gracze nie znajdą sobie nowych klubów? - Jeszcze jest za wcześnie, by podjąć jakąś decyzję. Na razie jest zainteresowanie tymi zawodnikami. Skromne, ale jest - zdradził prezes Tomasz Młynarczyk. Trzeba zwrócić uwagę, że nie wszyscy wystawieni na listę transferową gracze ćwiczą w zespole Józefa Dankowskiego. W pierwszym treningu pierwszego zespołu wzięli udział Mateusz Kantor, Maciej Mańka i Mateusz Zachara.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów