"Niech Waldemar Fornalik będzie kojarzony z Arkadiuszem Milikiem"

29.08.2012
- Pewnie powiem coś kontrowersyjnego, ale jaka jest gwarancja, że dziś z Waldemarem Fornalikiem na ławce Ruch wygrywałby mecz za meczem? - pyta Antoni Piechniczek, wiceprezes PZPN-u.
Po odejściu z Chorzowa Waldemara Fornalika, Ruch spisuje się fatalnie. Nie tylko w słabym stylu odpadł z europejskich pucharów, ale też nie zdobył ani jednego punktu w rozgrywkach ligowych. Niektórzy za taki stan rzeczy "dziękują" PZPN-owi, który wybrał byłego szkoleniowca "Niebieskich" na selekcjonera reprezentacji Polski.

- Waldek w Ruchu pracował trzy lata. Zdaniem wielu jest to optymalny czas pracy szkoleniowca w jednym klubie. Wiem, że są wyjątki, ale też mnóstwo przykładów pokazuje, że w tym czasie trener może "wyciągnąć" z zespołu maksimum - uważa Antoni Piechniczek.

- Wielu twierdzi, że osiągnął z Ruchem wynik ponad stan osobowy zespołu. Pewnie powiem coś kontrowersyjnego, ale jaka jest gwarancja, że dziś z Waldkiem na ławce Ruch wygrywałby mecz za meczem? Podjął słuszną decyzję w optymalnym momencie pracy trenerskiej - broni Fornalika były selekcjoner kadry.

Fornalik wczoraj ogłosił ostateczną kadrę na najbliższe mecze reprezentacji. Na liście rezerwowej znalazł się m.in. Arkadiusz Milik. Czy napastnik Górnika już teraz powinien trafić do pierwszej kadry? - Jeszcze nie teraz, ale nie byłbym zaskoczony, gdyby dostał szansę w tym roku. Kojarzenie mnie z rozwojem takich graczy jak Waldek Matysik, Andrzej Buncol to jeden z moich osobistych sukcesów. Niech Fornalik będzie kojarzony z Milikiem i kilkoma innymi młodymi chłopakami - mówi wiceprezes PZPN-u.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również