"Niech inni się martwią, my siadamy przed laptopami!"

14.04.2012
Oni zrobili swoje. GKS Tychy pokonał wczoraj drużynę Bałtyka Gdynia, więc jego piłkarze umocnili się na pozycji lidera, a wyniki dzisiejszych meczów mogą śledzić ze spokojem.
- Dobrze, że zainaugurowaliśmy tą kolejkę zwycięstwem, i teraz niech przeciwnicy się martwią - mówił Piotr Mandrysz. Dla jego zawodników wczorajszy mecz wcale łatwy nie był. Udało się zdobyć tylko jednego gola, a w dodatku goście mieli swoje szanse.

- Obrazowała to sytuacja Dariusza Kudyby, w której mając przed sobą pustą bramkę, zamiast w piłkę, trafił w swoją nogę - wskazał Remigiusz Malicki.

- Zwycięstwo na pewno nie przyszło nam łatwo. Jednak jeśli chce się awansować ligę wyżej, to właśnie takie mecze na własnym boisku, z zespołami z dołu trzeba wygrywać za wszelką cenę. Dlatego chwała, że udało się strzelić jednego gola, chociaż w przekroju całego meczu stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji bramkowych - podkreślał Tomasz Balul.

- W sobotę można usiąść przed laptopem i spokojnie śledzić, jak radzą sobie rywale - dodał Łukasz Kopczyk. Najgroźniejszy rywal GKS-u - Miedź Legnica zmierzy się z Chojniczanką Chojnice.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni / gkstychy.info

Przeczytaj również