"Niebawem będziemy zdobywać punkty po ładnej, efektownej grze"
20.09.2012
Tyszanie rozprawili się wczoraj z innym beniaminkiem - Miedzią Legnica. - Nie dziwię się rozgoryczeniu trenera rywali, bo przed meczem nie o takim wyniku myślał. My dobrze przygotowaliśmy się do tego meczu, stąd taki nasz skład i ustawienie. O ile Piotr Madejski w ostatnim meczu legniczan błyszczał, to teraz nie grał już tak dobrze. To samo można powiedzieć o Wojciechu Łobodzińskim. Nie będę porównywał budżetów obu klubów, ogrania, czy doświadczenia zawodników, bo na boisku to nie miało znaczenia. Mówiłem, że bardzo potrzebowaliśmy pierwszego zwycięstwa i dołożyliśmy do niego dwa następne. Myślę, że niebawem będziemy zdobywać punkty po ładnej i efektownej grze - mówi Mandrysz.
- W pierwszej połowie dominowaliśmy i w tym, że nie udokumentowaliśmy tej przewagi golami, upatruję przyczyn nasze porażki. W całym meczu mieliśmy zresztą 80 procent posiadania piłki, ale za to punktów się nie przyznaje. Dodam jeszcze, że będę bacznie obserwował karierę sędziego Bednarka, nie dyskutując o karnym, bo ta decyzja była słuszna, ale w wielu sytuacjach w strategicznych miejscach boiska podejmował niekorzystne dla nas decyzje. Dodatkowo, uśmiechem oraz komentarzami prowokował naszych zawodników - przyznaje z kolei Bogusław Baniak, trener legniczan.
- W pierwszej połowie dominowaliśmy i w tym, że nie udokumentowaliśmy tej przewagi golami, upatruję przyczyn nasze porażki. W całym meczu mieliśmy zresztą 80 procent posiadania piłki, ale za to punktów się nie przyznaje. Dodam jeszcze, że będę bacznie obserwował karierę sędziego Bednarka, nie dyskutując o karnym, bo ta decyzja była słuszna, ale w wielu sytuacjach w strategicznych miejscach boiska podejmował niekorzystne dla nas decyzje. Dodatkowo, uśmiechem oraz komentarzami prowokował naszych zawodników - przyznaje z kolei Bogusław Baniak, trener legniczan.
Polecane
I liga