"Nie zawsze wygrywa się mecze, w których ma się inicjatywę i sytuacje"

16.09.2014
- Robiliśmy wszystko, co powinniśmy, staraliśmy się, ale nam nie wyszło. Piast nie miał więcej akcji od nas, nie miał więcej sytuacji, ale wygrał. Nam zabrakło przede wszystkim szczęścia - mówi Pavels Steinbors.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Koncentracja - to jest to, czego zabrzanom zabrakło w niedzielnych derbach. Górnik dał się zaskoczyć gościom już w drugiej minucie spotkania. - Przede wszystkim trzeba być skoncentrowanym od pierwszej do ostatniej minuty, by nie zdarzały się takie sytuacje, jak z Piastem. Nie możemy być zaskakiwani w pierwszej czy drugiej minucie meczu. Zresztą każdy mecz jest inny, zaś nasza koncentracja musi być maksymalna, niezależnie od tego, czy gramy z Piastem czy Legią - podkreśla bramkarz Pavels Steinbors.

Przy stanie 1-1, piłkę do siatki wpakował Mateusz Zachara. Sędzia jednak - słusznie - odgwizdał pozycję spaloną. - Jestem o tym przekonany, że gra byłaby inna i wynik końcowy inny. Raczej byśmy nie przegrali, gdyby sędzia uznał bramkę. Szczęście było po stronie naszych rywali, ale taka jest piłka, że nie zawsze wygrywa się mecze, w których ma się inicjatywę i sytuacje - komentuje łotewski bramkarz.

- Robiliśmy wszystko, co powinniśmy, staraliśmy się, ale nam nie wyszło. Piast nie miał więcej akcji od nas, nie miał więcej sytuacji, ale wygrał. Nam zabrakło przede wszystkim szczęścia. Oni stosowali ostre wrzutki na pole karne i tym sposobem zdobyli dwie bramki - analizuje Steinbors.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również