"Nie zaczynajmy rundy pod koniec lutego. Wtedy jest środek zimy"

03.12.2010
Zaplanowana na ten weekend (wiosenna) kolejka ekstraklasy została przesunięta. Wszystko za sprawą opadów śniegów, które sparaliżowały cały kraj. - To dobra decyzja - mówią w Zabrzu.
Górnik miał w tej kolejce zmierzyć się na wyjeździe z Polonią Warszawa. - W naszej strefie klimatycznej nie ma sensu grania pod koniec listopada, a tym bardziej w grudniu. W przyszłym roku nie ma mistrzostw Europy i mundialu, więc po co kończyć rozgrywki wcześniej? Terminy nas nie gonią. Dlaczego nie grać w czerwcu? Wtedy są bardzo dobre warunki do gry - uważa Jerzy Mucha z Górnika Zabrze. - Również zaczynanie rundy wiosennej pod koniec lutego nie jest dobrym pomysłem. Nie wiemy, co wtedy będzie. Najczęściej jest środek zimy - dodaje.

Granie w takich warunkach naraża kluby na dodatkowe wydatki. - Płytę trzeba ogrzewać już wcześniej, a to kosztuje. Trzeba odśnieżać murawę - wylicza Mucha. Można również przypuszczać, że na mecze rozgrywane w tak ekstremalnych warunkach przyszłoby mniej kibiców.

Aby zapobiec takim wydarzeniom, niektórzy sugerują zmianę rozgrywek na system wiosna - jesień. - To nie jest dobry pomysł. Trzeba się dostosować do wymogów UEFY i FIFY, że mistrz kraju gra jeszcze w tym samym roku w pucharach. Poza tym to zakłóca rytm. Mistrz grałby w Europie dopiero po roku. Ja nie jestem zwolennikiem takiego systemu - mówi zabrzański działacz.

Do spotkania z Polonią piłkarze Górnika mieli przygotowywać się w ośrodku szkoleniowo-wypoczynkowym w Ryni nad Zalewem Zegrzyńskim. Z powodu przesunięcia kolejki na wiosnę, wyjazd został odwołany.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również