Nie tylko bramki, ale też jakość

13.11.2016
- Cieszę się, że kończyliśmy mecz trzema młodzieżowcami. Ci, którzy weszli, zmienili niewiele starszych. Cieszymy się, że coraz lepiej zaczyna to wychodzić i że coraz bardziej jesteśmy kojarzeni z Zabrzem i Śląskiem. Będziemy dalej iść tą drogą - powiedział po wygranej z Wisłą Puławy trener Marcin Brosz.
Norbert Barczyk/Press Focus
Trener Marcin Brosz podsumowywanie spotkania z Wisłą Puławy rozpoczął od przypomnienia, dla kogo dzisiaj grano. - Tak, jak mówiłem przed meczem - chcieliśmy zwycięstwo zadedykować panu Stanisławowi Ośliźle. Cieszymy się, że udało się to zrealizować. Pan Stanisław może być zadowolony nie tylko z bramek, ale również z jakości - podkreślił szkoleniowiec 14-krotnego mistrza Polski.

Gdy już wynik spotkania był rozstrzygnięty, na boisku pojawiło się dwóch młodych graczy - Marcin Urynowicz i Szymon Żurkowski. 19-latek dzięki temu zadebiutował w I lidze. - Cieszę się, że kończyliśmy mecz trzema młodzieżowcami. Ci, którzy weszli, zmienili niewiele starszych. To zapowiadaliśmy już wcześniej. Cieszymy się, że coraz lepiej zaczyna to wychodzić i że coraz bardziej jesteśmy kojarzeni z Zabrzem i Śląskiem. Będziemy dalej iść tą drogą - zapowiedział Brosz.

Cieszyć może nie tylko młodzież i liczba zawodników ze Śląska, ale też powrót do wyjściowego składu Rafała Kosznika, po którym nie było widać, że na grę od pierwszej minuty w pierwszym zespole czekał od grudnia poprzedniego roku. - Po golu na 1:0 zespół z Puław dobrze rozegrał akcję i Konrad Nowak wychodził sam na sam, ale Rafał swoim doświadczeniem uratował sytuację i zmienił oblicze meczu - przypomniał kluczową sytuację trener.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również