"Nie trzeba być Einsteinem, by wiedzieć, co ten klub znaczy w historii polskiej piłki"
14.08.2015
Kiedy pojawiła się propozycja?
Propozycja pojawiła się miesiąc temu. Uzasadnienie było takie, że w zarządzie jest jasny podział na sprawy sportowe i finansowe, ale brakuje osoby, która spinałaby wszystkie te kwestie i zajęła się reprezentowaniem klubu na zewnątrz, zwiększyła aktywność poszukiwania partnerów do współpracy. To główne oczekiwania. Z tym elementem nie mam problemów, bo robiłem to całe lata.
Były obawy?
Wahałem się. Byłem przez całe lata osobą publiczną, później spokojnie prowadziłem kancelarię prawną. Ta praca jest spokojniejsza i wygodniejsza. Doradzanie a podejmowanie decyzji to dwie różne rzeczy, ale zadałem sobie pytanie: czy w życiu chodzi o to, by mieć je spokojne i wygodne, czy też próbować podejmować wyzwania, które życie przed człowiekiem stawia? Nie wahałem się długo, bo cechą osób zarządzających nie powinno być rozdrabnianie ewentualnej decyzji na szczegóły. Na pewno na początku był dylemat, związany ze specyfiką, ale jak podjąłem decyzję, to już konsekwentnie rozmawialiśmy o szczegółach.
Górnik wyzwaniem
Wyzwanie jest duże. Górnik jest po bardzo trudnym okresie. Dobrze się stało, że dzięki pomocy miasta udało się wyjść na prostą finansową. Ale to też zobowiązuje - to nie jest tak, że pieniądze zostały zainwestowane tylko po to, żeby rozwiązać problemy z przeszłości, ale żeby też spełnić nadzieje opinii publicznej, miasta, a przede wszystkim kibiców. W sporcie jest tak, że to sukces jest wyznacznikiem tego, jaki jest poziom organizacyjny i finansowy. Nikt nie będzie rozliczany z tego, ile jest zysku na koniec roku, tylko z tego, ile drużyna zdobyła punktów i bramek. Z mojego doświadczenia w sporcie wynika, ze żeby zyskiwać sukcesy trzeba mieć strukturę wydolną i przygotowaną do osiągania sukcesów, bo czasami sukces może być początkiem porażki. Jeżeli sukces przerasta organizację, to często kończy się spektakularną klapa. To nasze wspólne wyzwanie, by przygotować spółkę, która będzie odnosić sukcesy.
Z punktu widzenia presji i siły medialnej dyscypliny na pewno jest to największe wyzwanie. Funkcjonowanie polskiego związku sportowego, specyfika rozgrywek reprezentacyjnych, liga grająca praktycznie bez przerwy, a prezes klubu sportowego to najczęściej weryfikowana osoba zarządzająca jakimkolwiek podmiotem. W normalnych przedsiębiorstwach rada nadzorcza spotyka się raz na trzy miesiące, a w klubie weryfikacja jest co tydzień. To zupełnie nowa okoliczność. Górnik to też nie jest tylko klub - nie mówię tego kurtuazyjnie, żeby zyskać przychylność. Nie trzeba być Einsteinem, żeby wiedzieć, co ten klub znaczy w historii polskiej piłki. To na pewno dodatkowy element, który ciąży, ale oczywiście nie boję się tego wyzwania. Traktuję to zadanie z dużym respektem i pokorą.
Cele
Pierwszy to poznać klub. Pierwszy cel krótko i długoterminowy to stworzyć strukturę klubu sportowego, która będzie gotowa na odnoszenie sukcesów w przyszłości. Jest jeszcze kwestia definicji - co to znaczy sukces. Dla jednych będzie to awans do pierwszej ósemki, dla innych awans do pucharów, a dla jeszcze innych - utrzymanie w ekstraklasie. Proszę o chwilę czasu, by spokojnie doprecyzować cele z nowym sztabem szkoleniowym. Niezależnie od celów sportowych, są kwestie organizacyjne i finansowe - zbudowanie wszystkiego tego, co jest wokół.
Sponsorzy i zmiana filozofii
Znalezienie sponsora strategicznego to zawsze cel każdego podmiotu sportowego, bo struktura finansowania musi być stabilna. Polityka marketingowa to jest jednak temat na osobną analizę. Zarówno w kontekście porównania dotychczasowych strategii, jak i zbudowania nowej, uwzględniającej nowy stadion. Sponsor strategiczny to tylko jeden z elementów struktury przychodowej takiego podmiotu. Jeśli przeanalizuje się strukturę przychodów klubów mocniejszych finansowo od Górnika, to sponsor jest oczywiście istotnym elementem, ale nie najważniejszym. Wyzwaniem dla klubu będzie zmiana filozofii. Współpraca na linii klub - firma nie polega na sponsoringu. To raczej trzeba mówić o partnerstwie - nie sprzedawać logo na koszulce, ale próbować współpracować z partnerami i dyskutować, jak marka Górnik Zabrze może pomóc w promocji brendu danego sponsora i niekoniecznie poprzez logo na koszulce - bo jeden będzie chciał mieć logo, a inny wizerunek zawodników w swoim sklepie. Filozofia marketingowa jest zupełnie inna niż 10 lat temu. Marketing się zmienił i zupełnie inaczej są kształtowane cele i instrumenty realizowania tych celów.
Zmiana filozofii, podwyższenie standardów, to wszystko związane jest z finansami i infrastrukturą, która powoli zaczyna wracać na właściwe tory. Mam nadzieję, że budowę uda się zakończyć w zakładanym terminie, czyli do rewanżu z Ruchem Chorzów. Wtedy przed klubem stać będą całkiem inne wyzwania. Elementów jest kilka. Struktura sportowa - akurat pod tym względem Górnik jest w miarę przyzwoicie poukładany. Taka jest też opinia w Polsce, że dział sportowy jest sprawnie działającym organizmem - ale na pewno można coś poprawić. Skauting, współpraca z klubami w regionie, przepływ zawodników z drużyn młodzieżowych do pierwszego zespołu. Górnik odnosi sukcesy w rozgrywkach juniorskich. To fajnie, ale zespołu juniorskie nie są po to, by odnosić sukcesy, ale żeby - przepraszam za słowo - "produkować" zawodników do pierwszego zespołu. To rzeczy, które budują bazę do przyszłych sukcesów sportowych. Dział finansowo-marketingowy - tu na pewno jest bardzo dużo do zmiany. Będzie nowy stadion, więc zmieni się sposób ekspozycji partnerów. To trzeba stworzyć na stabilnych podstawach i na lata. Wtedy, w zależności o koniunktury, można dyskutować o wynikach sportowych.
O zmianie trenerów
Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie rozpoczęcie współpracy. Wydawało mi się, że będzie czas na spokojne ogarnięcie gospodarstwa i przyjrzenie się wszystkim aspektom działalności klubu. Niestety tak to w sporcie jest. Decyzja była wspólna - zarządu i właściciela - ale formalnie podjął ją zarząd. W pośpiechu i nawale spraw, musieliśmy tuż przed konferencją odbyć spotkanie z trenerami i poinformować, że zdaniem zarządu, dla dobra drużyny i klubu, potrzebna jest zmiana na stanowisku trenerów.
Propozycja pojawiła się miesiąc temu. Uzasadnienie było takie, że w zarządzie jest jasny podział na sprawy sportowe i finansowe, ale brakuje osoby, która spinałaby wszystkie te kwestie i zajęła się reprezentowaniem klubu na zewnątrz, zwiększyła aktywność poszukiwania partnerów do współpracy. To główne oczekiwania. Z tym elementem nie mam problemów, bo robiłem to całe lata.
Były obawy?
Wahałem się. Byłem przez całe lata osobą publiczną, później spokojnie prowadziłem kancelarię prawną. Ta praca jest spokojniejsza i wygodniejsza. Doradzanie a podejmowanie decyzji to dwie różne rzeczy, ale zadałem sobie pytanie: czy w życiu chodzi o to, by mieć je spokojne i wygodne, czy też próbować podejmować wyzwania, które życie przed człowiekiem stawia? Nie wahałem się długo, bo cechą osób zarządzających nie powinno być rozdrabnianie ewentualnej decyzji na szczegóły. Na pewno na początku był dylemat, związany ze specyfiką, ale jak podjąłem decyzję, to już konsekwentnie rozmawialiśmy o szczegółach.
Górnik wyzwaniem
Wyzwanie jest duże. Górnik jest po bardzo trudnym okresie. Dobrze się stało, że dzięki pomocy miasta udało się wyjść na prostą finansową. Ale to też zobowiązuje - to nie jest tak, że pieniądze zostały zainwestowane tylko po to, żeby rozwiązać problemy z przeszłości, ale żeby też spełnić nadzieje opinii publicznej, miasta, a przede wszystkim kibiców. W sporcie jest tak, że to sukces jest wyznacznikiem tego, jaki jest poziom organizacyjny i finansowy. Nikt nie będzie rozliczany z tego, ile jest zysku na koniec roku, tylko z tego, ile drużyna zdobyła punktów i bramek. Z mojego doświadczenia w sporcie wynika, ze żeby zyskiwać sukcesy trzeba mieć strukturę wydolną i przygotowaną do osiągania sukcesów, bo czasami sukces może być początkiem porażki. Jeżeli sukces przerasta organizację, to często kończy się spektakularną klapa. To nasze wspólne wyzwanie, by przygotować spółkę, która będzie odnosić sukcesy.
Z punktu widzenia presji i siły medialnej dyscypliny na pewno jest to największe wyzwanie. Funkcjonowanie polskiego związku sportowego, specyfika rozgrywek reprezentacyjnych, liga grająca praktycznie bez przerwy, a prezes klubu sportowego to najczęściej weryfikowana osoba zarządzająca jakimkolwiek podmiotem. W normalnych przedsiębiorstwach rada nadzorcza spotyka się raz na trzy miesiące, a w klubie weryfikacja jest co tydzień. To zupełnie nowa okoliczność. Górnik to też nie jest tylko klub - nie mówię tego kurtuazyjnie, żeby zyskać przychylność. Nie trzeba być Einsteinem, żeby wiedzieć, co ten klub znaczy w historii polskiej piłki. To na pewno dodatkowy element, który ciąży, ale oczywiście nie boję się tego wyzwania. Traktuję to zadanie z dużym respektem i pokorą.
Cele
Pierwszy to poznać klub. Pierwszy cel krótko i długoterminowy to stworzyć strukturę klubu sportowego, która będzie gotowa na odnoszenie sukcesów w przyszłości. Jest jeszcze kwestia definicji - co to znaczy sukces. Dla jednych będzie to awans do pierwszej ósemki, dla innych awans do pucharów, a dla jeszcze innych - utrzymanie w ekstraklasie. Proszę o chwilę czasu, by spokojnie doprecyzować cele z nowym sztabem szkoleniowym. Niezależnie od celów sportowych, są kwestie organizacyjne i finansowe - zbudowanie wszystkiego tego, co jest wokół.
Sponsorzy i zmiana filozofii
Znalezienie sponsora strategicznego to zawsze cel każdego podmiotu sportowego, bo struktura finansowania musi być stabilna. Polityka marketingowa to jest jednak temat na osobną analizę. Zarówno w kontekście porównania dotychczasowych strategii, jak i zbudowania nowej, uwzględniającej nowy stadion. Sponsor strategiczny to tylko jeden z elementów struktury przychodowej takiego podmiotu. Jeśli przeanalizuje się strukturę przychodów klubów mocniejszych finansowo od Górnika, to sponsor jest oczywiście istotnym elementem, ale nie najważniejszym. Wyzwaniem dla klubu będzie zmiana filozofii. Współpraca na linii klub - firma nie polega na sponsoringu. To raczej trzeba mówić o partnerstwie - nie sprzedawać logo na koszulce, ale próbować współpracować z partnerami i dyskutować, jak marka Górnik Zabrze może pomóc w promocji brendu danego sponsora i niekoniecznie poprzez logo na koszulce - bo jeden będzie chciał mieć logo, a inny wizerunek zawodników w swoim sklepie. Filozofia marketingowa jest zupełnie inna niż 10 lat temu. Marketing się zmienił i zupełnie inaczej są kształtowane cele i instrumenty realizowania tych celów.
Zmiana filozofii, podwyższenie standardów, to wszystko związane jest z finansami i infrastrukturą, która powoli zaczyna wracać na właściwe tory. Mam nadzieję, że budowę uda się zakończyć w zakładanym terminie, czyli do rewanżu z Ruchem Chorzów. Wtedy przed klubem stać będą całkiem inne wyzwania. Elementów jest kilka. Struktura sportowa - akurat pod tym względem Górnik jest w miarę przyzwoicie poukładany. Taka jest też opinia w Polsce, że dział sportowy jest sprawnie działającym organizmem - ale na pewno można coś poprawić. Skauting, współpraca z klubami w regionie, przepływ zawodników z drużyn młodzieżowych do pierwszego zespołu. Górnik odnosi sukcesy w rozgrywkach juniorskich. To fajnie, ale zespołu juniorskie nie są po to, by odnosić sukcesy, ale żeby - przepraszam za słowo - "produkować" zawodników do pierwszego zespołu. To rzeczy, które budują bazę do przyszłych sukcesów sportowych. Dział finansowo-marketingowy - tu na pewno jest bardzo dużo do zmiany. Będzie nowy stadion, więc zmieni się sposób ekspozycji partnerów. To trzeba stworzyć na stabilnych podstawach i na lata. Wtedy, w zależności o koniunktury, można dyskutować o wynikach sportowych.
O zmianie trenerów
Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie rozpoczęcie współpracy. Wydawało mi się, że będzie czas na spokojne ogarnięcie gospodarstwa i przyjrzenie się wszystkim aspektom działalności klubu. Niestety tak to w sporcie jest. Decyzja była wspólna - zarządu i właściciela - ale formalnie podjął ją zarząd. W pośpiechu i nawale spraw, musieliśmy tuż przed konferencją odbyć spotkanie z trenerami i poinformować, że zdaniem zarządu, dla dobra drużyny i klubu, potrzebna jest zmiana na stanowisku trenerów.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów