"Nie traktowałbym meczu z Kluczborkiem w kategoriach przełamania"
17.09.2011
Jego zawodnicy w środę wreszcie wygrali na własnym stadionie. I to z nie byle kim, bo MKS Kluczbork uchodzi za jedną z najmocniejszych drużyn w stawce. Obiekt w Jaworznie został więc odczarowany. - Ale nie traktowałbym tego jako przełamania, które zaprocentuje w sobotnim meczu, bo przecież nasz problem polegał na tym, że nie wygrywaliśmy u siebie. Na wyjazdach radzimy sobie bardzo dobrze - przypomina Piotr Mandrysz.
Rzeczywiście, tyszanie kontynuują znakomitą passę, która "przeżyła" już trzech trenerów. Serię meczów bez porażki rozpoczął w październiku zeszłego roku Adam Nocoń, kontynuował ją Rafał Górak i nie inaczej czyni Mandrysz. - Myślę, że wynika to z tego, że wszystkie polskie drużyny lepiej czują się w szybkim ataku, niż w grze pozycyjnej. My nie jesteśmy inni i też nam to najlepiej pasuje - przyznaje.
W niedzielę jego drużyny nie czeka jednak łatwe zadanie, bowiem Tur Turek już udowodnił, że potrafi grać. Mogą coś o tym powiedzieć piłkarze Rakowa Częstochowa, którzy w środę ulegli na własnym boisku rywalowi z Wielkopolski 2-3. - Mają niewiele mniej punktów od nas, dysponują młodym, bardzo nieobliczalnym składem. Mogą zagrać świetnie, mogą też zagrać słabo, bo tym rządzi się młodość. Dla nas to będzie trudne spotkanie, bo wygrana z Rakowem, który przecież wcześniej radził sobie bardzo dobrze, musi podbudować - uważa Piotr Mandrysz.
Wspomniany Raków będzie szukał punktów na boisku Ruchu Zdzieszowice, czołowej drużyny ligi. Zajmujące ostatnie miejsce w tabeli Zagłębie Sosnowiec, poszuka punktów w domowym starciu z Jarotą Jarocin. Z kolei podbudowany pierwszym zwycięstwem z Czarnymi Żagań Energetyk ROW Rybnik, na wyjeździe zmierzy się z innym beniaminkiem - Calisią Kalisz.
Mecze naszych drużyn w 10. kolejce II ligi zachodniej:
Energetyk ROW Rybnik - Calisia Kalisz - niedziela, 11:00.
Tur Turek - GKS Tychy - niedziela, 16:00.
Zagłębie Sosnowiec - Jarota Jarocin - niedziela, 16:00.
Ruch Zdzieszowice - Raków Częstochowa - niedziela, 16:00.
Rzeczywiście, tyszanie kontynuują znakomitą passę, która "przeżyła" już trzech trenerów. Serię meczów bez porażki rozpoczął w październiku zeszłego roku Adam Nocoń, kontynuował ją Rafał Górak i nie inaczej czyni Mandrysz. - Myślę, że wynika to z tego, że wszystkie polskie drużyny lepiej czują się w szybkim ataku, niż w grze pozycyjnej. My nie jesteśmy inni i też nam to najlepiej pasuje - przyznaje.
W niedzielę jego drużyny nie czeka jednak łatwe zadanie, bowiem Tur Turek już udowodnił, że potrafi grać. Mogą coś o tym powiedzieć piłkarze Rakowa Częstochowa, którzy w środę ulegli na własnym boisku rywalowi z Wielkopolski 2-3. - Mają niewiele mniej punktów od nas, dysponują młodym, bardzo nieobliczalnym składem. Mogą zagrać świetnie, mogą też zagrać słabo, bo tym rządzi się młodość. Dla nas to będzie trudne spotkanie, bo wygrana z Rakowem, który przecież wcześniej radził sobie bardzo dobrze, musi podbudować - uważa Piotr Mandrysz.
Wspomniany Raków będzie szukał punktów na boisku Ruchu Zdzieszowice, czołowej drużyny ligi. Zajmujące ostatnie miejsce w tabeli Zagłębie Sosnowiec, poszuka punktów w domowym starciu z Jarotą Jarocin. Z kolei podbudowany pierwszym zwycięstwem z Czarnymi Żagań Energetyk ROW Rybnik, na wyjeździe zmierzy się z innym beniaminkiem - Calisią Kalisz.
Mecze naszych drużyn w 10. kolejce II ligi zachodniej:
Energetyk ROW Rybnik - Calisia Kalisz - niedziela, 11:00.
Tur Turek - GKS Tychy - niedziela, 16:00.
Zagłębie Sosnowiec - Jarota Jarocin - niedziela, 16:00.
Ruch Zdzieszowice - Raków Częstochowa - niedziela, 16:00.
Polecane
II liga