"Nie rozpatrujemy sytuacji Adama Marciniaka pod względem etycznym"
23.03.2012
Górnik Zabrze jest jedną z niewielu drużyn, które w tym sezonie dały się pokonać krakowskiej "czerwonej latarni" ligi. Jesienią w debiucie trenera Dariusza Pasieki "Pasy" wygrały przy Roosevelta. Teraz w Cracovii znów jest nowy szkoleniowiec. Choć Tomasz Kafarski prowadził zespół z ulicy Kałuży już w dwóch spotkaniach, to przed własną publicznością drużyna pod jego wodzą jeszcze nie grała. A, że jest to ważne przekonuje Zając...
- Tabela i punkty to zawsze tylko statystyka, a tak naprawdę każdy mecz jest zawsze zupełnie inny. Zdajemy sobie z tego sprawę, więc przeprowadzając analizę gry Cracovii, zwracaliśmy uwagę, że nie możemy się zastanawiać nad tym, która jest w tabeli, ile ma punktów, jakie ma ostatnie wyniki. To jest nowy mecz. Wiadomo, że krakowianie mają nowego trenera, który na pewno zmienił jakieś założenia w grze. Staraliśmy się to obserwować, żeby zauważyć zmiany w stylu gry - podkreśla, dodając, że mecz będzie trudny nie tylko piłkarsko. - Przede wszystkim ciężko będzie pod względem psychologicznym, mentalnościowym. Staramy się do tego przygotować maksymalnie - mówi.
Skoro najważniejsza będzie "czysta" głowa, to zastanawia, jak w tej sytuacji odnajdzie się Adam Marciniak. Gracz Górnika ma podpisany kontrakt z Cracovią, który zacznie obowiązywać od lipca. To oczywiste, że wolałby grać w ekstraklasie, więc zależy mu na tym, by "Pasy" nie spadły z ligi. A drogą do tego jest ogranie zabrzan. - Nie patrzymy na jego sytuację pod względem etycznym czy nieetycznym. Patrzymy, co będzie najlepsze dla drużyny. Analizujemy "za" i "przeciw", rozmawiamy ze sobą i z zawodnikiem. Jest do naszej dyspozycji, ale ostateczną decyzję podejmie trener - tłumaczy Zając.
Asystent trenera 14-krotnych mistrzów Polski nie zgadza się z teorią, mówiącą, że zabrzanom łatwiej gra się z "potęgami" ligi niż z jej średniakami czy teoretycznymi słabeuszami. - Ja bym tę teorię całkowicie obalił. Patrzymy na to inaczej. Z Lechią Gdańsk po raz pierwszy, odkąd jesteśmy w Górniku, odrobiliśmy dwubramkową stratę i o mało nie wygraliśmy. Z ŁKS-em nie graliśmy może wybitnych zawodów, ale mieliśmy sporo sytuacji. Nie dorobiliśmy się egzekutora, który strzelałby gola przynajmniej w co drugim meczu. Jednak my zawsze gramy bardzo podobnie, mecze różnią się tylko tym, jak się dla nas ułożą. Mecz z Cracovią jest podsumowaniem dwóch ostatnich spotkań. Musimy zagrać konsekwentnie z tyłu, a szanse z przodu na pewno się przytrafią. Inna kwestia, czy uda się je wykorzystać... - kończy Bogdan Zając.
Cracovia - Górnik Zabrze
piątek, 20:30
Sędzia Paweł Pskit (Zgierz)
- Tabela i punkty to zawsze tylko statystyka, a tak naprawdę każdy mecz jest zawsze zupełnie inny. Zdajemy sobie z tego sprawę, więc przeprowadzając analizę gry Cracovii, zwracaliśmy uwagę, że nie możemy się zastanawiać nad tym, która jest w tabeli, ile ma punktów, jakie ma ostatnie wyniki. To jest nowy mecz. Wiadomo, że krakowianie mają nowego trenera, który na pewno zmienił jakieś założenia w grze. Staraliśmy się to obserwować, żeby zauważyć zmiany w stylu gry - podkreśla, dodając, że mecz będzie trudny nie tylko piłkarsko. - Przede wszystkim ciężko będzie pod względem psychologicznym, mentalnościowym. Staramy się do tego przygotować maksymalnie - mówi.
Skoro najważniejsza będzie "czysta" głowa, to zastanawia, jak w tej sytuacji odnajdzie się Adam Marciniak. Gracz Górnika ma podpisany kontrakt z Cracovią, który zacznie obowiązywać od lipca. To oczywiste, że wolałby grać w ekstraklasie, więc zależy mu na tym, by "Pasy" nie spadły z ligi. A drogą do tego jest ogranie zabrzan. - Nie patrzymy na jego sytuację pod względem etycznym czy nieetycznym. Patrzymy, co będzie najlepsze dla drużyny. Analizujemy "za" i "przeciw", rozmawiamy ze sobą i z zawodnikiem. Jest do naszej dyspozycji, ale ostateczną decyzję podejmie trener - tłumaczy Zając.
Asystent trenera 14-krotnych mistrzów Polski nie zgadza się z teorią, mówiącą, że zabrzanom łatwiej gra się z "potęgami" ligi niż z jej średniakami czy teoretycznymi słabeuszami. - Ja bym tę teorię całkowicie obalił. Patrzymy na to inaczej. Z Lechią Gdańsk po raz pierwszy, odkąd jesteśmy w Górniku, odrobiliśmy dwubramkową stratę i o mało nie wygraliśmy. Z ŁKS-em nie graliśmy może wybitnych zawodów, ale mieliśmy sporo sytuacji. Nie dorobiliśmy się egzekutora, który strzelałby gola przynajmniej w co drugim meczu. Jednak my zawsze gramy bardzo podobnie, mecze różnią się tylko tym, jak się dla nas ułożą. Mecz z Cracovią jest podsumowaniem dwóch ostatnich spotkań. Musimy zagrać konsekwentnie z tyłu, a szanse z przodu na pewno się przytrafią. Inna kwestia, czy uda się je wykorzystać... - kończy Bogdan Zając.
Cracovia - Górnik Zabrze
piątek, 20:30
Sędzia Paweł Pskit (Zgierz)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów