"Nie pozwolimy na to, by nieporozumienia i niesnaski rzutowały na wynik"
10.05.2013
Spore zamieszanie wytworzyło się wokół Nakoulmy po Wielkich Derbach Śląska. Po ich zakończeniu, "Prezes" wymienił się koszulką z jednym z zawodników Ruchu. Nie spodobało się to kibicom "Trójkolorowych", którzy skrytykowali piłkarza. Reprezentant Burkina Faso i jego agent spotkali się z wiceprezesem klubu, Krzysztofem Majem.
- Sprawa wymiany koszulek urosła do rangi wielkiego wydarzenia, zrobiła się niepotrzebna sensacja. Prejuce spokojnie mi wytłumaczył, że z jego strony to był zwykły odruch sportowy, coś co jest normalne w światowej piłce. Jest reprezentantem Burkina Faso, finalistą Pucharu Narodów Afryki i z czymś takim, jak pomeczowa wymiana koszulek spotykał się na każdym kroku. On nie zdawał sobie sprawy, że spadnie na niego lawina krytyki ze strony kibiców Górnika, że ta cała sytuacja zepsuje relacje na linii: klub - kibice - zawodnik - opisał spotkanie Maj.
Jak relacjonuje Maj, Nakoulma bardzo przeżywa nieporozumienie. - Chciał wyjaśnić to wszystko i stąd była nasza rozmowa. On zresztą ma poczucie, że nie tylko klub wiele mu zawdzięcza, ale i on Górnikowi sporo ma do zawdzięczenia. Prejuce zrobił niemało dla klubu, strzelał ważne bramki, notował asysty. To dzięki jego dobrej grze zespół nadal się liczy w walce o europejskie puchary. Szkoda marnować tego wspólnego, wielomiesięcznego wysiłku. Gra dla Górnika to dla Nakoulmy wyróżnienie i zaszczyt i w tej kwestii nic się nie zmienia. Wszyscy zresztą gramy w jednej drużynie i tak będzie do końca sezonu - zapowiedział członek zarządu.
Maj wystosował apel do kibiców. - By nadal wspierali zespół, nadal byli z nami na dobre i złe. Są naszym dwunastym zawodnikiem i tylko z ich poparciem możemy osiągnąć sportowy sukces. Zarząd Górnika bardzo na nich liczy, podobnie jak i Prejuce. Ostatnio przez wiele miesięcy ciężko pracowaliśmy na sukces i nie pozwolimy na to, by nieporozumienia i niesnaski rzutowały na wynik sportowy drużyny - przyznał.
- Sprawa wymiany koszulek urosła do rangi wielkiego wydarzenia, zrobiła się niepotrzebna sensacja. Prejuce spokojnie mi wytłumaczył, że z jego strony to był zwykły odruch sportowy, coś co jest normalne w światowej piłce. Jest reprezentantem Burkina Faso, finalistą Pucharu Narodów Afryki i z czymś takim, jak pomeczowa wymiana koszulek spotykał się na każdym kroku. On nie zdawał sobie sprawy, że spadnie na niego lawina krytyki ze strony kibiców Górnika, że ta cała sytuacja zepsuje relacje na linii: klub - kibice - zawodnik - opisał spotkanie Maj.
Jak relacjonuje Maj, Nakoulma bardzo przeżywa nieporozumienie. - Chciał wyjaśnić to wszystko i stąd była nasza rozmowa. On zresztą ma poczucie, że nie tylko klub wiele mu zawdzięcza, ale i on Górnikowi sporo ma do zawdzięczenia. Prejuce zrobił niemało dla klubu, strzelał ważne bramki, notował asysty. To dzięki jego dobrej grze zespół nadal się liczy w walce o europejskie puchary. Szkoda marnować tego wspólnego, wielomiesięcznego wysiłku. Gra dla Górnika to dla Nakoulmy wyróżnienie i zaszczyt i w tej kwestii nic się nie zmienia. Wszyscy zresztą gramy w jednej drużynie i tak będzie do końca sezonu - zapowiedział członek zarządu.
Maj wystosował apel do kibiców. - By nadal wspierali zespół, nadal byli z nami na dobre i złe. Są naszym dwunastym zawodnikiem i tylko z ich poparciem możemy osiągnąć sportowy sukces. Zarząd Górnika bardzo na nich liczy, podobnie jak i Prejuce. Ostatnio przez wiele miesięcy ciężko pracowaliśmy na sukces i nie pozwolimy na to, by nieporozumienia i niesnaski rzutowały na wynik sportowy drużyny - przyznał.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów