"Nie popadamy w euforię, bo w grze jest jeszcze wiele do poprawienia"

13.08.2013
Jeszcze trzy miesiące temu, Górnik Zabrze przegrywał mecz za meczem. Dzisiaj jest liderem ekstraklasy. - Nie ma tu żadnego sekretu. To efekt pracy, jaką wykonujemy w klubie od kilku lat - mówi trener Adam Nawałka.
Przyczynę słabszej postawy w rundzie wiosennej Nawałka doszukuje się w kontuzjach. - Wiosną z powodu kontuzji Michała Bembena i Seweryna Gancarczyka straciliśmy atut, jakim były szybkie i skuteczne skrzydła. Nie mając szerokiej kadry, musiałem rotować składem. I tak Paweł Olkowski czy Prejuce Nakoulma nie grali na swoich pozycjach - komentuje szkoleniowiec.

- Ale już w ostatnim meczu poprzedniego sezonu, zwycięskim z Lechią Gdańsk, widać było, że nawet po serii przegranych z tych chłopaków nie zszedł entuzjazm, że wierzą w to, co robimy i na tej fali przystąpili do zajęć przed obecnymi rozgrywkami. Wyniki cieszą, ale nie popadamy w euforię, bo w grze jest jeszcze wiele do poprawienia - podkreśla Nawałka.
źródło: Super Express

Przeczytaj również