"Nie popadamy w euforię, bo w grze jest jeszcze wiele do poprawienia"
13.08.2013
Przyczynę słabszej postawy w rundzie wiosennej Nawałka doszukuje się w kontuzjach. - Wiosną z powodu kontuzji Michała Bembena i Seweryna Gancarczyka straciliśmy atut, jakim były szybkie i skuteczne skrzydła. Nie mając szerokiej kadry, musiałem rotować składem. I tak Paweł Olkowski czy Prejuce Nakoulma nie grali na swoich pozycjach - komentuje szkoleniowiec.
- Ale już w ostatnim meczu poprzedniego sezonu, zwycięskim z Lechią Gdańsk, widać było, że nawet po serii przegranych z tych chłopaków nie zszedł entuzjazm, że wierzą w to, co robimy i na tej fali przystąpili do zajęć przed obecnymi rozgrywkami. Wyniki cieszą, ale nie popadamy w euforię, bo w grze jest jeszcze wiele do poprawienia - podkreśla Nawałka.
- Ale już w ostatnim meczu poprzedniego sezonu, zwycięskim z Lechią Gdańsk, widać było, że nawet po serii przegranych z tych chłopaków nie zszedł entuzjazm, że wierzą w to, co robimy i na tej fali przystąpili do zajęć przed obecnymi rozgrywkami. Wyniki cieszą, ale nie popadamy w euforię, bo w grze jest jeszcze wiele do poprawienia - podkreśla Nawałka.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów